Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Urna zamiast trumny

Taka forma pochówku jest coraz bardziej popularna, także na Lubelszczyźnie. Krok po kroku wyjaśniamy, jak zatroszczyć się o taki pogrzeb.
W województwie lubelskim nie ma żadnej spopielarni zwłok. Takie zakłady ma Częstochowa, Gdańsk, , Ruda śląska, Bytom, Wrocław, Poznań, Szczecin i Łódź. Oraz Warszawa, która obsługuje całą wschodnią Polskę. Spopielarnia funkcjonuje tam na komunalnym Cmentarzu Północnym przy ul. Wóycickiego. Zainteresowanie jest bardzo duże. Na spopielenie czeka się 10 dni. Największe kolejki są w styczniu i lutym. Później czas oczekiwania jest krótszy. Sam zabieg spopielenia trwa od dwóch do trzech godzin. Z człowieka pozostaje około 3 litrów popiołu. Transport zwłok do Warszawy i z powrotem kosztuje 400 złotych. Specjalna trumna kremacyjna to podobny wydatek. - A to musi być specjalna trumna, bo do pieca nie wolno wkładać żadnych plastikowych ani metalowych elementów. Osoba poddawana kremacji nie może też mieć rozrusznika serca -wyjaśnia Wiesława Okrasa, kierownik Cmentarza Północnego. - A często bywa, że ludzie wkładają swoim bliskim do trumny telefony komórkowe i maskotki. Tych, którzy kremację wyobrażają sobie jako odrażający zabieg, uspokajamy: - Nikt nikogo łopatą do pieca nie wkłada i nikt nie odkręca kurka z gazem - zapewnia Kazimierz Mikulski ze stołecznej spalarni. Spopielenie zwłok osoby dorosłej kosztuje w Warszawie 716,90 zł, a dziecka do lat sześciu 278,20 zł. Ceny zawierają podatek VAT. Do tych kosztów należy doliczyć jeszcze urnę. W zależności od wielkości i jakości trzeba na nią zarezerwować od 140 do 1000 złotych i więcej. Urny z prochami można grzebać w kolumbariach lub zwykłych grobach. Kolumbaria to specjalne ściany z urnami na nisze. Miejsce na taki pochówek można znaleźć w Białej Podlaskiej, gdzie kolumbarium działa od listopada. W Chełmie kolumbarium dopiero powstanie. Najwięcej takich miejsc jest w Lublinie. Niestety, wszystkie są już zajęte lub zarezerwowane. Ale mamy dobrą wiadomość. Niedługo powstaną dwa nowe kolumbaria. Jedno z nich postawi kościół rektoralny, zarządzający nekropolią przy ul. Lipowej. Obiekt powstanie w samym rogu cmentarza, przy murze koło skrzyżowania ulic: Głębokiej i Raabego. Termin budowy nie jest znany. 31 maja powinno być gotowe nowe kolumbarium na 640 miejsc, które postawi Regionalne Towarzystwo Miłośników Kremacji. - Tylko członkowie towarzystwa. Wpisowe to 50 zł, miesięczna składka to 5 zł, a kolumbaria budujemy z darowizn od naszych członków - informuje Jerzy Kiełbowicz, prezes RTMK. Urnę z prochami można też pochować w zwykłym grobie. Koszt jest taki sam, jak w przypadku tradycyjnego pogrzebu. - I pogrzeb wygląda tak samo - zapewnia Błażej Rakowski, kierownik administracji największego na Lubelszczyźnie cmentarza na Majdanku. W takim przypadku urnę można włożyć do zwykłego, dużego grobu o wymiarach 2,5m x 1 m, lub do specjalnego grobu na urny o wymiarach 1 m x 1 m. - Prawdopodobnie w tym roku uda nam się wydzielić część cmentarza na pochówki urnowe - dodaje Rakowski. Niektórzy życzą sobie, by po ich śmierci prochy rozsypać w ich ulubionym miejscu. Prawo tego zabrania. Prochy trzeba pochować. Niektórzy jednak omijają ten przepis i szczątki jednak rozsypują, a do grobu trafia urna ze zwykłą ziemią. Nie ma przepisu, który by zabraniał trzymania szczątków bliskich w urnie na kominku. Pochować ich trzeba, ale prawo nie mówi, jak szybko ma to nastąpić. Prochy ze spopielarni może odebrać wyłącznie upoważniony zakład pogrzebowy lub bliscy zmarłego. Należy przy tym koniecznie pamiętać o odebraniu pisemnego aktu kremacji. Regionalne Towarzystwo Miłośników Kremacji mieści się przy ul. Królewskiej 17 w Lublinie. Telefon: 081 44 37 934.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama