Tytuł zdobyty za darmo
ROZMOWA Z Jackiem Puchaczem, zawodnikiem Sportowego Klubu Kick Boxingu Politechniki Lubelskiej
- 01.04.2008 17:51
• Jak przebiegała walka, w której zdobył pan amatorskie mistrzostwo świata WKN w wersji full contact?
- Pierwsza runda, jak to zwykle bywa, to wzajemne badanie się. W drugiej próbowałem wcielić taktykę, którą opracowaliśmy z trenerem . Muszę się też przyznać, że miałem nad przeciwnikiem małą przewagę, bo oglądałem jego walki w internecie, stąd ta runda przebiegała pod moje dyktando. Trzecia odsłona to kontratak Steve\'a Bonnera, co ułatwiło mi zadanie, gdyż lubię walczyć z kontry. Wyszła mi ustalona akcja, najpierw lewy sierp, później prawy prosty i w efekcie rywal leżał, a ja za kilka chwil mogłem się cieszyć z tytułu.
- Trochę tak. Nie ma wątpliwości, że gala była przygotowana pod rywala. Bonner to tam bożyszcze tłumów, kibice ciągle skandowali jego nazwisko. Co więcej, kibice po nokaucie w pośpiechu opuszczali swoje miejsca, a nawet nagrody... pocieszenia były przygotowane dla nas. Gospodarze byli zawiedzieni tym bardziej, że odbyło się tam pięć walk o tytuły, a Szkoci zdobyli tylko dwa. My także wyjechaliśmy z dwoma pasami, bo oprócz mnie również Sandra Drabik wygrała. Ale sporo było też polskich kibiców, którzy cieszyli się, że teraz będą mieli w Szkocji trochę wiatru w plecy. (śmiech)
- Niestety nie. Amatorski kick boxing ma to do siebie, że po walkach nie ma na koncie żadnych pieniędzy. Organizatorzy opłacają jedynie koszty pobytu i podróży.
- To nie takie proste. Jako amatorski mistrz nie będę miał od razu możliwości walki o tytuł zawodowy. Najpierw muszę zdobyć sporo punktów do zawodowego rankingu. Na pewno moim marzeniem jest walka o ten pas. Dużo zależeć będzie też od promotora. Nie ukrywam, że dużą rolę będzie tu spełniać Czarek Podraza, który jest przedstawicielem WKN na Polskę. Bez wątpienia ma on dobre kontakty, więc wkrótce zobaczymy czym to zaowocuje.
- Otrzymałem kilka propozycji. Pojawiła się oferta walki w Nowym Jorku. Nie znam szczegółów, ale prawdopodobnie będę mógł tam zdobyć wspomniane już punkty do rankingu zawodowego. Gala ta ma się odbyć 14 czerwca. Rewanżu chcieli też Szkoci. Na pewno jednak wezmę udział w kwietniowych mistrzostwa Polski w Lublinie, potem jeszcze Puchar Świata na Węgrzech.
Reklama













Komentarze