- Szkoły są oceniane za efekty. Łatwo to zbadać, patrząc na wyniki egzaminów - tłumaczy Jolanta Misiak z Kuratorium Oświaty w Lublinie. - Na uczniów, wobec których jest podejrzenie, że nie zdadzą matury, może być wywierana presja. Za wycofanie się z egzaminu uczeń dostanie pozytywną ocenę i ukończy szkołę.
Twardych dowodów na taki proceder jednak nie ma. - Były dwa anonimowe sygnały. Rozmówcy nie chcieli powiedzieć, o jaką szkołę chodzi - dodaje Misiak. - Nie wpłynęła żadna oficjalna skarga.
Wśród szkół z wieloma rezygnacjami są głównie technika i licea uzupełniające. W Niepublicznym Uzupełniającym Liceum Ogólnokształcącym Towarzystwa Wiedzy Powszechnej dla dorosłych w Jarczewie zrezygnowało 15 osób. Tyle samo w Technikum Budowlano-Geodezyjnym w Lublinie.
- Z każdym uczniem rozmawiałam osobiście. Nikt nie poświadczył, że były jakieś sugestie nauczycieli - mówi Grażyna Kubuj-Bełz, dyr. Państwowej Szkoły Budownictwa i Geodezji w Lublinie, w skład którego wchodzi technikum. - Najsłabsi uczniowie rozkładają sobie egzaminy na raty. Najpierw zdają egzamin zawodowy, a maturę odkładają na kolejny rok.
- Jak przychodzi uczeń i mówi, że chce zrezygnować, zawsze rozmawiam o tym z nauczycielem - mówi Sylwia Horoszkiewicz, dyrektorka LO Centrum Szkół Mundurowych w Zamościu. I dodaje: Zdarza się, że interweniujemy u rodziców. Czasem udaje nam nakłonić do zmiany decyzji.
Najwięcej uczniów - 29 osób, zrezygnowało w Technikum Usługowo-Gospodarczym w Lublinie.
Pół tysiąca uczniów nie zdawało matury. Dlaczego?
Ok. 460 abiturientów w woj. lubelskim zrezygnowało ze zdawania matury. W niektórych szkołach były to pojedyncze przypadki, ale są też licea i technika, gdzie rezygnujących było więcej. Lubelskie Kuratorium Oświaty przygląda się sprawie.
- 01.07.2014 19:30














Komentarze