Do zdarzenia doszło w środę. - Około godz. 13 policjanci otrzymali zgłoszenie, że w Woli Potockiej kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu. Ze zgłoszenia wynikało także, że w samochodzie oprócz kierowcy znajdowało się małe dziecko - mówi Kamil Gołębiowski z KWP w Lublinie.
Kiedy policjanci dotarli na miejsce, peugeota już nie było w rowie. Kierowca uciekł, ale zostawił na drodze swojego 4-letniego syna. - Na szczęście malcem zaopiekowali się mieszkańcy okolicznych domów. Wystraszony chłopczyk sam biegał po ulicy - opowiada Kamil Gołębiowski.Policjanci z Modliborzyc bez trudu namierzyli i zatrzymali kierowcę peugeota. Miał blisko 3 promile alkoholu. Po syna przyjechała matka chłopca.
Pijany ojciec trafił do policyjnego aresztu. Teraz 32-latkowi grozi odpowiedzialność za jazdę po pijanemu oraz narażenie dziecka na niebezpieczeństwo. W sumie może mu grozić do 5 lat pozbawienia wolności.
Po pijanemu wjechał do rowu. Uciekł, a 4-letniego syna zostawił na drodze
Pijak-kierowca i wyrodny ojciec w jednej osobie - tak można określić 32-latka z gminy Modliborzyce. Nawet policjanci byli zszokowani zachowaniem mężczyzny.
- 17.07.2014 11:36

Reklama













Komentarze