Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Kopalnia piasku zatruta skażoną ziemią

Mieszkańcy Gawłówki koło Lubartowa są w szoku. W prywatnej kopalni piasku właściciel zakopał tony chemicznych odpadów.
Sprawą zajmuje się Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska i policja. Przyjazd tira z trucizną zauważył w sobotę mieszkający w pobliżu Czesław Poznański. Zaalarmował sąsiadów i sołtysa Jerzego Aftykę. Razem obejrzeli wydzielające silny chemiczny fetor wysypisko i powiadomili władze gminy, straż pożarną oraz policję. Zanim władza i służby zareagowały, właściciel kopalni Zbigniew W. w pośpiechu wykopał odpady. Potem wywiózł je gdzieś na czterech ciężarówkach. Miejsce skażenia i resztki groźnego ładunku zabezpieczono dopiero w poniedziałek. Bomba ekologiczna, którą Zbigniew W. zakopał w piasku, to opatrzone rosyjskimi napisami puszki z pigmentami, rozpuszczalnikami, farbami akrylowymi. Stan ich skorodowania wskazuje na to, że są dość stare, więc tym bardziej groźne. Prawdopodobnie pochodzą z likwidowanego składowiska. Jeszcze wczoraj z dołu po odpadach buchał smród. Ludzie kręcili głowami: - Smród to jedno, a co z wodą, z naszą ziemią? Mieszkańcy boją się o swoje zdrowie, bo obok \"schowka”, w niecce wyrobiska, znajduje się staw i nielegalne odprowadzenie wody do rzeczki Mininy. - Zagrożenie zostało zminimalizowane przez wywiezienie odpadów - pociesza Roman Gurblierz z Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. - Skażenie ograniczy się tylko do miejsca składowiska. - Najgorzej, jakby się okazało, że mamy tu metale ciężkie - mówi Jarosław Ostrowski, główny specjalista WIOŚ, który na miejscu pobierał próbki powietrza, ziemi i wody. - Trzeba ostrzec ludzi w sąsiednich wsiach - apeluje Kazimierz Starnik. - Przecież on gdzieś te cztery ciężarówki trucizny wywiózł! - Kto wie, co jeszcze kryje należący do Zbigniewa W. nieużytek i co się znajduje w byłych kopalniach piasku, których ten przedsiębiorca ma wiele - dodają inni. Jeśli policja odkryje miejsce schowania trucizny, co się z nią stanie? - Natychmiast wydamy decyzję o usunięciu odpadów - mówi Małgorzata Kusyk z Urzędu Gminy w Michowie. - Właściciel działki będzie ją musiał wykonać i dostarczyć nam protokół utylizacji przez uprawnioną do tego firmę. W poniedziałek właściciel kopalni został zatrzymany przez policję na 48 godzin.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama