Reklama
Emilcin: Świętowali rocznicę lądowania UFO
Kosmiczna grochówka o nazwie \"Ufianka”, kiełbaski z grilla, dzieciaki przebrane za kosmitów - tak było w sobotę na Pikniku Ufologicznym w Emilcinie.
- 10.05.2008 13:11
Niestety, mimo wielkich nadziei, UFO nie przyleciało....
Piknik rozpoczął się o godzinie 15. - Chcemy przypomnieć mieszkańcom o tym, co się wydarzyło się tutaj 30 lat temu - mówi Wojciech Starek z Urzędu Miasta w Opolu Lubelskim.
- Fajna zabawa. Warto było przyjechać z Opola - śmieje się Ania, która na imprezę przyjechała z koleżankami ze szkoły.
Na uczestników pikniku czekała wycieczka w miejsce lądowania UFO, przejażdżki bryczką po wsi, świetna muzyka. Po zmroku zobaczyli przedstawienie grupy teatralnej ukazujące wydarzenia sprzed 30 lat. W użyciu były pochodnie, bębny. Później przyszedł czas na prelekcję Fundacji Nautilus ze zdjęciami i filmami o nowych faktach wydarzenia w Emilcinie.
Największa atrakcję stanowiły dzieci z Zespołu Szkół nr 2 w Opolu, które poprzebierały się za ufoludki. Zaprezentowana też została wystawa prac plastycznych o Emilcinie i wiersze uczniów na temat kosmitów. O podniebienia uczestników zadbały gospodynie. Królowała kosmiczna grochówka i kiełbaski z grilla.
Emilcin to mała wieś koło Opola Lubelskiego. Nie wyróżniałaby się niczym spośród innych wsi, gdyby nie wydarzenie sprzed 30 lat. 10 maja około 5 nad ranem rolnik Jan Wolski spotkał na polanie kilka małych istot, które nazwał \"potworakami”. Miały one na sobie ściśle przylegające do skóry czarne kombinezony i zielone twarze. Nad ziemią unosił się błyszczący pojazd o kształcie przypominającym autobus. Przybysze porozumiewali się między sobą piskliwym skrzekiem. Poddali rolnika bezbolesnym badaniom. Nagiego prześwietlali za pomocą dwóch talerzyków. Potem pozwolili mu odejść. Zdaniem ufologów, lądowanie kosmitów w małej wsi koło Opola Lubelskiego to najlepiej udokumentowany przypadek spotkania trzeciego stopnia w Polsce.
Reklama













Komentarze