Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Emilcin: Kosmici nie przylecieli (wideo)

Kosmiczna grochówka o nazwie ”Ufianka”, kiełbaski z grilla, dzieciaki przebrane za kosmitów - tak było w sobotę w Emilcinie.
iestety, mimo wielkich nadziei, UFO nie przyleciało.... - Chcemy przypomnieć mieszkańcom o tym, co się wydarzyło się tutaj 30 lat temu - mówi Jan Cisłak, sołtys Emilcina. - Miałem wtedy 18 lat. Byłem na tej polanie 40 minut po lądowaniu kosmitów. Stwierdziłem, że tam musiało coś być. Drzewa były upalone. Poza tym wierzyłem Wolskiemu, bo był uczciwym człowiekiem. Joanna i Maciej Kalugowie na piknik przyjechali aż z Warszawy. - Interesujemy się takimi zjawiskami. Odkąd się dowiedzieliśmy dwa lata temu o Emilcinie, chcieliśmy tu przyjechać - mówi Joanna. Na uczestników sobotniego pikniku czekała wycieczka w miejsce lądowania UFO, przejażdżki bryczką po wsi, świetna muzyka. Po zmroku zobaczyli przedstawienie grupy teatralnej ukazujące wydarzenia sprzed 30 lat. W użyciu były pochodnie, bębny. Później przyszedł czas na prelekcję Fundacji Nautilus ze zdjęciami i filmami o wydarzeniach w Emilcinie.

Na pikniku bawiły się ufoludki z zespołu tanecznego Macieja Czopka działającego przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Opolu Lubelskim. - Ziemię dziś odwiedzamy. Jesteśmy z Marsa, pomagamy ludziom. Wierzymy w UFO, czyli w siebie - śmiała się Beata Ślązak. - Każdy ma swój statek, nasz jest ładny pomarańczowy. I jest u nas wesoło, bo gra disco polo i hip hop. Raz w roku tu lądujemy, bo tu przylecieli nasi przodkowie - wtórowała jej Karolina Dybalska. Zaprezentowana też została wystawa prac plastycznych o Emilcinie i wiersze uczniów na temat kosmitów. O podniebienia uczestników zadbały gospodynie. Królowała kosmiczna grochówka i kiełbaski z grilla. - Szkoda tylko, że kosmici nie przylecieli - nie kryła żalu mała Ala z Opola Lubelskiego. Jan Wolski był wiarygodny, gdyż jego iloraz inteligencji nie wskazywał, że mógł sobie wymyślić tak skomplikowane rzeczy. Poza tym obiekt, który odleciał w kierunku Emilcina widziała też dwójka dzieci. jest to bardzo dobrze udokumentowany przypadek spotkania trzeciego stopnia. Nie można wykluczyć, że kosmici jeszcze przylecą w te strony. Emilcin to mała wieś koło Opola Lubelskiego. Nie wyróżniałaby się niczym spośród innych wsi, gdyby nie wydarzenie sprzed 30 lat. 10 maja około 5 nad ranem rolnik Jan Wolski spotkał na polanie kilka małych istot, które nazwał \"potworakami”. Miały one na sobie ściśle przylegające do skóry czarne kombinezony i zielone twarze. Nad ziemią unosił się błyszczący pojazd o kształcie przypominającym autobus. Przybysze poddali rolnika bezbolesnym badaniom. Potem pozwolili mu odejść

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama