Stracili palce w pracach polowych
Trzech nastolatków poszkodowanych w wypadkach rolniczych leży w szpitalu w Lublinie. Mają urwane palce u rąk i nóg.
- 12.05.2008 14:55
- Dwunastoletni Bartek spod Garbowa przeszedł częściową amputację dwóch palców u lewej ręki - mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w lublinie. - Pomagał rodzicom w polu. Czuwał nad pracą sadzarki do ziemniaków. Włożył dłoń w maszynę i stracił końce palców.
Podobny wypadek miał 16-letni Arek spod Cycowa. Jest po amputacji dwóch palców, ale ręki prawej. On również obsługiwał sadzarkę. - Miał głębokie, szarpane rany, które pozszywaliśmy - dodaje profesor. - Sprawność zranionych palców może być zaburzona.
Na stole operacyjnym wylądował dwunastoletni Bartosz spod Elizówki. Chłopak miał do czynienia z kosiarką do trawy. Urządzenie rozszarpało mu palec i staw u stopy. Lekarze palec przyszyli. - Podobnych urazów przy pracach polowo-ogrodowych mieliśmy już tej wiosny kilkanaście - dodaje profesor.
(STEP)
Reklama













Komentarze