Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Spółdzielnia odcina dłużnikom telewizję

Zabierz zadłużonemu lokatorowi telewizję, a odda zaległości - takie praktyki stosuje SM \"Motor” w Lublinie.
Informacje o odcięciu kablówki pojawiły się niedawno na tablicach ogłoszeniowych. Spółdzielnia wyznaczyła mieszkańcom termin na uregulowanie zobowiązań na 12 maja. - To skandal. Gdybym miała za co oddać dług, już dawno bym to zrobiła - żali się jedna z zalegających z opłatami lokatorek. I zapewnia, że i tak nie zapłaci. - Nie pracuję, więc z czego - pyta. W podobnej sytuacji znalazło się około stu członków SM \"Motor”. - Musimy zacząć działać, bo ich zaległości rosną - tłumaczy Janusz Szacoń, prezes zarządu spółdzielni. - Pod koniec tygodnia sprawdzimy, ilu z nich potraktowało nasze ostrzeżenie poważnie - dodaje. Lokatorzy \"na debecie” dostaną wcześniej pisemne powiadomienie. Chodzi o tych, którzy zalegają z opłatami już prawie rok. Odłączony zostanie im tzw. podstawowy pakiet telewizyjny. Koszt dostarczenia sygnału - 6 zł - wliczony jest w czynsz. Marek Szklasz, rzecznik UPC, potwierdza, że instalatorzy będą odcinać dostęp do telewizji. - Jeśli abonent nie płaci, spółdzielnia może wystąpić do nas o odcięcie mu sygnału, a my mamy prawo to zrobić - mówi. Dodaje jednocześnie, że zabranie kablówki nie grozi osobom, które podpisały z UPC umowy indywidualne i regularnie się z nich wywiązują - wyjaśnia. - Spółdzielnia w końcu zaczęła działać. W pełni popieram - twierdzi pani Beata z os. Przyjaźni. - Ja mogę płacić, a inni nie? To niesprawiedliwe. Zdaję sobie sprawę, że część lokatorów to ludzie naprawdę ubodzy. Są jednak i tacy, którzy po prostu migają się od płacenia czynszu - dodaje. Janusz Szacoń zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy dłużnicy, którzy stracą kablówkę, zaczną płacić. - Ale jakąś uciążliwość im zrobimy. Bez telewizji będą mieli problem - mówi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama