Reklama
Bronowicki: Ciężko pracowałem
Rozmowa z Grzegorzem Bronowickim, reprezentantem Polski
- 28.05.2008 16:59
- Dla mnie też, małym. Jednak cóż mogę zrobić, muszę to postanowienie trenera uszanować. Dziennikarze dowiedzieli się o tym na konferencji, ale ja wiedziałem już wcześniej. Leo Beenhakker jest profesjonalistą i najpierw poinformował mnie, wyjaśnił dlaczego tak postąpił.
- Dlatego trochę mnie to wszystko zaskoczyło. Kolano już mi nie przeszkadzało, nie odczuwałem bólu. Cały czas ciężko pracowałem, aby zdążyć na turniej finałowy. To był wyścig z czasem.
- Ja też jestem ambitny. Przyjąłem te argumenty do wiadomości i tyle.
- No właśnie nie, nie zauważyłem żadnych takich przesłanek.
- Może tylko raz, kiedy miałem mały problem z mięśniem. I później Leo Beenhakker ocenił moje szanse wyjazdu na Euro 2008 pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. Jednak to szybko minęło i nie było śladu.
- Nie jestem specjalistą, aby wypowiadać się na ten temat. Lekarze uznali, że to konieczność. I wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
- Jeszcze nie wiem, zastanawiam się. Muszę dalej pracować nad formą i myśleć już o nowym sezonie.
Reklama













Komentarze