Wierzba zamiast buraków
Rozmowa z Tadeuszem Solarskim, dyrektorem Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli
- 03.06.2008 19:35
- Oczywiście. Mamy dużą grupę specjalistów i wiedzę z różnych dziedzin. Pomagamy rozwiązywać skomplikowane problemy na styku technologii i ekonomiki. Podpowiadamy, co warto uprawiać czy hodować i jak to robić. Wskazujemy możliwości uzyskiwania dodatkowych dochodów oraz funduszy unijnych. Firmy prywatne mają zwykle wąskie specjalizacje i za mało doświadczenia, by kompleksowo obsłużyć wielobranżową firmę, jaką jest gospodarstwo rolne.
• Ale za zrobienie biznesplanu czy wypełnienie wniosku o dopłaty rolnicy muszą i u was płacić!
- Symbolicznie i tylko za usługi, które wymieniłem. Inne są bezpłatne. Zgodnie z prawem jesteśmy zobowiązani do uzupełniania budżetu - część usług świadczymy za kwoty rzędu 30 zł. Te pieniądze idą na działalność statutową, np. edukację ekologiczną.
- Poprzeczkę stawiam wysoko, preferuję przede wszystkim kontakt z rolnikami i uzupełnianie na bieżąco własnej wiedzy. Ale nie będę szastał ludzkimi losami. Jeśli chodzi o pracowników, to mogą być jedynie zmiany uwarunkowane merytorycznie.
- Tak, zrobimy wszystko, by upraszczać procedury, nie zniechęcać rolników do korzystania z unijnej pomocy. Bo np. tegoroczne wnioski o dopłaty bezpośrednie były trudniejsze niż w poprzednich latach. Rolnicy, którzy nie mieli dopłat energetycznych, dostali pieniądze wcześniej niż pozostali. Kupili tańsze nawozy, środki ochrony roślin. Ci, którzy dostali pieniądze później - stracili. Nie można tego tolerować.
- Potrzebne jest przyśpieszenie. Ale choć mniej się o tym ostatnio mówi, na polach jest coraz więcej rzepaku, bo jest go już gdzie sprzedać i to na godziwych warunkach. Nie tylko na olej spożywczy, ale i cele energetyczne.
• Reforma cukrowa nam nie posłużyła. Co nasi rolnicy powinni uprawiać w zamian za buraki?
- Właśnie rośliny energetyczne. Kukurydzę, która jest najwydajniejsza, bo z jednego hektara daje 18 tys. kilowatogodzin. Ale także zboża i trwałe plantacje: wierzby, topoli, miskantu, ślazowca pensylwańskiego. To rośliny, do których za pośrednictwem Agencji Rynku Rolnego można uzyskiwać znaczące dopłaty: na założenie plantacji i do pielęgnacji każdego jej hektara.
Reklama

Komentarze