Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Tytonie na Wrotkowie

Spór o Nowe Tytonie. Przedsiębiorcy odpowiadają: "Nie ma konfliktu"

W czwartek lubelscy radni rozstrzygną przyszłość terenów po dawnych Lubelskich Zakładach Tytoniowych na Wrotkowie. Przedsiębiorcy zapewniają, że nie ma konfliktu, a spór dotyczy jedynie zapisów planu miejscowego i ochrony sąsiednich firm.
Spór o Nowe Tytonie. Przedsiębiorcy odpowiadają: "Nie ma konfliktu"

Autor: Konrad Sołtys

Na czwartkowej sesji Rady Miasta podjęte zostaną kluczowe decyzje dotyczące przyszłości części Wrotkowa obejmującej tereny dawnych Lubelskich Zakładów Tytoniowych. Nieruchomość po dawnych LZT należy do firmy Hemplab. Obecnie w części dawnych hal tytoniowych znajdują się m.in. włoska restauracja, strzelnica oraz strefa Tytonie ART, gdzie odbywają się koncerty, wystawy, warsztaty, konferencje, wydarzenia biznesowe oraz imprezy dla dzieci.

Ogródek przy włoskiej restauracji na Tytoniach fot. Konrad Sołtys

Kolejnym etapem ma być rewitalizacja pięciu budynków oraz przestrzeni pomiędzy nimi. Wartość tej części projektu inwestor szacuje na blisko 150 mln zł. Koncepcja zakłada połączenie funkcji gastronomicznych, kulturalnych, edukacyjnych, rekreacyjnych i usługowych. 

Nowe Tytonie na rozdrożu. Radni zdecydują o przyszłości terenów po dawnej fabryce

Konflikt, bez sporu

Przeciwko części zapisów planu wystąpiły cztery spółki: EGEN, BAS, ELTEM i Elpie. Podobno miało dojść do sporu pomiędzy spółkami, a obecnym właścicielem nieruchomości po Zakładach Tytoniowych. W rozmowie z nami przedstawiciele spółek stanowczo dementują taką informację. 

- Nie ma żadnego sporu - mówi nam Ewa Słotwińska, prezes firmy ELTEM.

Rzekomy spór ma dotyczyć tego, że w przyszłości na terenach dawnych LZT miałyby powstać akademiki, domy seniora albo hotel. Krzysztof Michałowski, większościowy wspólnik Hemplabu, przekonuje jednak, że spółka wycofała się z planów budowy w tym miejscu budynków mieszkalnych. Nie oznacza to jednak, że na terenie kompleksu nie mogą powstać takie obiekty jak wspomniane wcześniej akademiki, domy seniora czy hotel. Właśnie tego najbardziej obawiają się przedstawiciele protestujących spółek. 

fot. Konrad Sołtys

- Ten plan nie zabezpiecza nas w 100%, tylko mówi o tym, że obok naszej produkcji powstają szeroko pojęte usługi. Czyli mówiąc wprost, jest możliwa też tam zabudowa związana z zamieszkaniem stałym, na przykład hotel, akademiki, dom seniorów - dodaje Ewa Słotwińska.

Michałowski zapewnia, że taka zabudowa nie powstanie. Miał również rozmawiać o tym z zastępcą prezydenta Lublina Tomaszem Fularą  i deklarować, że tereny dawnych LZT nie zostaną przeznaczone na funkcje mieszkalne. Fizycznie takich zapisów jednak nie ma. 

- Usłyszeliśmy, że przedsiębiorca nie planuje żadnych funkcji mieszkalnych, bo tak powiedział prezydentowi. Nawet Pan Fulara też to podkreślił, w rozmowie z nami, że przedsiębiorca mu to obiecał. Jesteśmy zadowoleni, że tak jest. Tylko to nie jest zapisane na piśmie - podkreśla Ewa Słotwińska.

"Nie jesteśmy przeciwko" 

Przedstawiciele spółek: EGEN, BAS i ELTEM w rozmowie z nami wyraźnie podkreślali, że nie są przeciwko rewitalizacji Tytoniów oraz umieszczenia w nich budynków usługo 

- Oczywiście jesteśmy wszyscy za rozwojem tego miejsca i za rewitalizacją - stwierdza Jarosław Milaniuk, prezes zarządu firmy EGEN - Myślę, że nie tylko nas tu miejscowych, ale i wszystkich mieszkańców Lublina to miejsce będzie zadowalało, jeżeli będzie tutaj rozwijana ta infrastruktura, ale pod takim kątem, żeby jedni drugim sobie nie szkodzili. Nie ma dzisiaj żadnego konfliktu pomiędzy nami, natomiast my chcielibyśmy, żeby te zmiany zapisów w miejscowym planie zagospodarowania terenu, wykluczały funkcje związane ze stałym pobytem mieszkańców w nocy - dodaje Jarosław Milaniuk.

Obecnie na terenie dawnych LZT działa m.in. Tytonie Art fot. Konrad Sołtys

Prezesowi EGEN wtóruje Hanna Barańska-Sobczak, wiceprezes firmy BAS:

- Popieramy rewitalizację dawnych Zakładów Tytoniowych i stworzenie tam przestrzeni dla kultury, wystaw oraz gastronomii. Nie sprzeciwiamy się rewitalizacji  - sprzeciwiamy się dopuszczeniu zabudowy zamieszkania zbiorowego, w tym hoteli i akademików, w sąsiedztwie działających zakładów produkcyjnych. Takie sąsiedztwo może w przyszłości prowadzić do konfliktów i ograniczenia naszej działalności. Dlatego oczekujemy jednoznacznego wyłączenia tych funkcji w planie miejscowym, a nie tylko zapewnień dotyczących obecnych zamiarów inwestora. Chcemy rozwoju Nowych Tytoniów, ale nie kosztem istniejących przedsiębiorstw i miejsc pracy - mówi Hanna Barańska-Sobczak.

Rozmowy, rozmowy, rozmowy

Nasi rozmówcy uważają również, że nikt z firmy Hemplab, nie kontaktował się z nimi w sprawie planu na Tytonie. Według przedstawicieli spółek wspólna rozmowa bardzo pomogła by sprawie. 

- Nikt z nami nie rozmawiał, konfliktu nie ma, nie ma żadnej chęci obecnego właściciela tego, który nabył, żeby porozmawiać, przekazać, co on tam chce robić. Natomiast jest powiedziane, że jest konflikt. No więc konfliktu nie ma z naszej strony. Jeżeli jest konflikt, no to ten, kto mówi o tym konflikcie, to chyba czuje ten konflikt - stwierdza Ewa Słotwińska.

Aby potwierdzić słowa Pani Słotwińskiej skontaktowaliśmy się z Krzysztofem Michałowskim. Większościowy wspólnik Hemplabu przekazał nam, że rozmowy były, ale nie przyniosły skutków.

- Niedawno złożyłem plan ugody z firmą BAS. Rozmawialiśmy o sposobach na rozwiązanie tego konfliktu. Natomiast no o ile z firmą BAS można rozmawiać, o tyle wydaje mi się, że w przypadku firmy EGEN ten konflikt nie jest merytoryczny, tylko tu chodzi o pewnego rodzaju jakieś animozje personalne, których ja nie rozumiem, nie znam i i szczerze mówiąc nie wiem skąd jest ta próba blokowania wszystkich naszych aktywności tutaj przez przez sąsiadów. Firma EGEN przestała odbierać od nas telefony i w jakikolwiek sposób próbować ten konflikt merytorycznie rozwiązać. Natomiast w przypadku firmy BAS zaproponowaliśmy formę dwustronnego porozumienia, która zabezpieczy obawy właścicieli tej firmy o wspólne koegzystowanie - przekazał nam Krzysztof Michałowski.

 

Firmy z historią

Protestujące firmy to spółki z kilkunastoletnim stażem. Firma ELTEM jest na terenie Lublina od ponad 40 lat. Jest firmą z większościowym kapitałem polskim. Produkuje wiązki przewodów elektrycznych i elektronikę do dużych zachodnich fabryk i koncernów. BAS to przedsiębiorstwo produkujące okna i drzwi. Firma jest jednym z największych producentów drewnianych okien zabytkowych w Polsce. BAS robił okna m.in. do muzeum na Wawelu.

EGEN to eksporter glazury do wszystkich sieci handlowych w Polsce. Firma działa już blisko 30 lat. Za to Elpie to przedsiębiorstwo z branży elektrycznej z ponad 70-letnią tradycją. Firma realizuje liczne inwestycje elektroenergetyczne oraz teletechniczne. Prowadzi również sprzedaż hurtową.

Jak rozstrzygnie się ta sprawa dowiemy się najpewniej na jutrzejszej sesji Rady Miasta (10.09). Radni będą debatować m.in. na temat przyszłości części Wrotkowa obejmującej tereny dawnych Lubelskich Zakładów Tytoniowych. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama