Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piłka nożna: Mistrzostwa Polski juniorów

Awans juniorów młodszych Górnika Łęczna
Jeśli ktoś miał jeszcze cień nadziei, to przepadł on już na początku spotkania. Lechia, która w pierwszym meczu zwyciężyła na własnym stadionie 4:1, szybko objęła prowadzenie. Pierwszego gola goście zdobyli w 7 min z rzutu karnego, a trzy minuty później podwyższyli na 2:0. W dodatku w 17 min za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Kamil Jabłoński. W drugiej połowie, po kombinacyjnej akcji, Lechia powiększyła przewagę i zanosiło się na pogrom łęcznian. Na szczęście honor gospodarzy uratował Przemysław Frączek. Rezerwowy Górnika najpierw strzelił głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a w 86 min skutecznie egzekwował \"jedenastkę”. - Po porażce na wyjeździe moi zawodnicy nie potrafili unieść na swoich barkach ciężaru odpowiedzialności - tłumaczy trener juniorów starszych Janusz Mieczkowski. - W szatni mocno ich mobilizowałem, a mimo to zabrakło wiary. Nie byli w stanie powalczyć. Szybko stracony gol sprowadził nas na ziemię. Szkoda, że nie mogłem skorzystać z dwóch napastników. Lechia awansowała zasłużenie, grając mądrzej i dojrzalej. Wywalczenie awansu powiodło się natomiast juniorom młodszym trenowanym przez Tomasza Hermanna. A rewanż był o tyle łatwiejszym zadaniem, że jego zespół już w Olsztynie osiągnął dobrą zaliczkę, wygrywając 2:1. Trochę nerwowości wprowadziły tylko pierwsze minuty meczu, gdy po błędzie bramkarza rywale w 2 min strzelili gola. Ale riposta miejscowych była natychmiastowa, bo minutę potem Damian Sarnowski wykorzystał sytuację sam na sam. A kiedy przed przerwą Michał Zuber zakończył skutecznym uderzeniem kontrę, stało się jasne, że do kolejnej fazy przejdzie Górnik. Kropkę nad \"i”, po ładnym zespołowym ataku, postawił w 57 min Sarnowski, popisując się celną główką. - Ze względu na kontuzje nie mogłem skorzystać ze wszystkich graczy. Ale wkrótce powinniśmy być już w komplecie i liczę, że w kolejnych rundach zaprezentujemy się także z dobrej strony - powiedział Tomasz Hermann. Górnik Łęczna - Lechia Zielona Góra 2:3 (0:2) Bramki dla Górnika: Frączek (58, 86 z karnego). Górnik: Bijata (58 Suryś) - Białacki (46 Frączek), Rusek (65 Sędłak), Koza, Fiedeń, Chochołowski (80 Greguła), Iwanicki, Wójcik, Gołofit, Mazur, Jabłoński. Górnik Łęczna - OKS 1945 Olsztyn 3:1 (2:1) Bramki dla Górnika: Sarnowski (3, 57), Zuber (35). Górnik: Buczyński - Żukowski, J. Tymosiak, Powęska, Budziński, Osuch (72 Kędzierski), Zych (76 Oziemczuk), Majewski, Bujak (74 Chmielowiec), Zuber (77 Bancerz), Sarnowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama