Reklama
Zuzanna Mazurek: Odpocznę po Olimpiadzie
Rozmowa z Zuzanną Mazurek , zawodniczką Fali Kraśnik, mistrzynią świata juniorek w pływaniu
- 17.07.2008 15:39
- W pierwszej kolejności liczyłam na poprawienie \"życiówki”. Później na przynajmniej jeden finał, a dopiero na samym końcu na medal. Nie spodziewałam się jednak, że od razu uda mi się wywalczyć złoto.
- Jestem bardzo zadowolona z osiągniętych wyników. Tym bardziej, że pobiłam swoje dotychczasowe rezultaty na wszystkich tych dystansach. To naprawdę spora niespodzianka, bo nawet sama na to nie liczyłam.
- Zgadza się, na 200 m i na 100 m.
- Do tej pory największa, wcześniej byłam tylko na mistrzostwach Europy w Antwerpii.
- Pojechaliśmy tam na tydzień przed startem mistrzostw, dlatego przed zawodami trenerzy zabrali nas na wycieczkę. Zwiedzaliśmy jaskinie i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Chociaż inaczej sobie ten Meksyk wyobrażałam. Samo miasto Monterrey nie jest specjalnie ładne. A kiedy zaczęłyśmy startować nie było już czasu, żeby zobaczyć coś więcej.
- Nie nic takiego nie nastąpiło. Zresztą, nawet o tym nie myślałam.
- Naprawdę. We wtorek wróciłam do kraju, a już w środę musiałam pójść na trening. Taka to dyscyplina, że cały czas trzeba pływać, trenować i startować. Dopiero po olimpiadzie w Pekinie zanosi się, że będę miała około dwóch tygodni wakacji.
- 25 lipca wybieramy się na obóz do Japonii.
- To zbyt wielka impreza, żebym liczyła na medale. Chcę po prostu poprawić jeszcze swoje rezultaty. Jeżeli to się uda, już będę bardzo zadowolona. Na razie wystarczy mi to w zupełności. O czymś więcej pomyślę na kolejnych dużych zawodach.
Reklama













Komentarze