Reklama
Skrzypiec: Stać nas na wiele
Rozmowa z Jakubem Skrzypcem, bramkarzem Hetmana Zamość
- 28.07.2008 16:21
- Działacze z Płocka chyba nie widzieli mnie w składzie. Z kolei ja niezbyt chętnie patrzyłem na nich (śmiech). Zdecydowaliśmy się na rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron. Byłem wcześniej wypożyczony do Hetmana, z Zamościa od początku dostawałem jasne sygnały. Zdecydowali się mi zaufać. Podjąłem decyzję, że zwiążę się z Hetmanem.
- Nic ciekawszego się nie pojawiło. Sam również nie rozglądałem się specjalnie. Wcześniej zdecydowałem się na pozostanie w Zamościu.
- No cóż, to prawda, że w klubie nie jest różowo. Takie są realia. Myślę jednak, że będzie lepiej. Są za to inne pozytywy. Zamość to bardzo fajne i ładne miasto. Poznałem ciekawych ludzi, nie narzekam.
- Zremisowaliśmy z najsilniejszym z beniaminków. Start ma ciekawy i doświadczony skład. Mimo, że podyktowali ciężkie warunki, można było pokusić się o lepszy rezultat. Nie usprawiedliwiam się, ale należy pamiętać, że trener nie dysponował pełną kadrą. A my, również nie zagraliśmy na swoim poziomie. Zwyczajnie nie wyszedł nam ten mecz.
- Myślę, że możemy wywalczyć podobny rezultat, co w minionym sezonie. W tych rozgrywkach nie ma jakichś super silnych zespołów. Większość to solidni trzecioligowcy. Spadkowicze również nie powalają na kolana. W III lidze Górnik Łęczna bił pozostałych na głowę, praktycznie w każdym aspekcie. W tej lidze takiego klubu nie widać. A Hetman? Dysponujemy zgranym składem. Co prawda straciliśmy Dawida Bartosa i Prejuce\'a Nakoulmę, ale jeśli uda się ich zastąpić, to nie będzie źle.
Reklama













Komentarze