Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Król: Nie boimy się Widzewa

- Będę chciał zagrać, jednak najpierw decyzję musi podjąć trener. Ja czuję się już jednak dużo lepiej. Po meczu w Łęcznej miałem mocno stłuczony staw skokowy. Od trzech dni jednak nie trenowałem i mam nadzieję, że ta krótka przerwa pozwoli mi na normalnie ćwiczenia z zespołem przed meczem, a potem na występ w sobotę. - To dopiero jeden mecz, ale na pewno forma zwyżkuje, po porządnie przepracowanym okresie przygotowawczym. Cieszę się ze zdobytej bramki, ale wiadomo, że zamieniłbym ją na korzystny wynik. Z występu w Łęcznej jestem zadowolony tylko w połowie, tak jak większość kolegów. Pierwsza odsłona należała do nas, później opadliśmy z sił i skończyło się, jak się skończyło. - Na pewno. Z jednej strony zespół z Łodzi, to bardzo doświadczona drużyna, w składzie ma przecież kilka znanych nazwisk. My jednak podobnie, jak Widzew mamy swoje atuty. Gramy u siebie i chcemy dobrze rozpocząć sezon przed własną publicznością. Będziemy też dodatkowo zmobilizowani nieszczęśliwą porażką z Górnikiem. Na pewno nie boimy się Widzewa i jak przed każdym spotkaniem powalczymy o komplet punktów. - Myślę, że tak. Mieliśmy trochę oddechu i powinniśmy dojść do siebie. W Łęcznej w drugiej połowie za szybko pozbywaliśmy się piłki i później musieliśmy za nią biegać. Stąd też szybko straciliśmy siły. Teraz będziemy jednak mądrzejsi i drugi raz nie popełnimy tego samego błędu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama