Sędzia przeprosił...
Po trzech spotkaniach z beniaminkami wczoraj na drodze Hetmana stanął Górnik Wieliczka.
- 11.08.2008 09:39
Stanął skutecznie, bo podopiecznym Przemysława Cecherza nie udało się pokonać bramkarza rywali. We wczorajszym meczu było dużo walki, żółtych kartek, ale zabrakło goli.
Przyjezdni zagęścili środek pola i cofnięci czekali na kontry. Dlatego gra toczyła się głównie w środku boiska, co oczywiście nie mogło zachwycić zamojskiej publiczności.
W poprzednich kolejkach ciężar zdobywania trafień wziął na siebie Jakub Cieciura. I dobrze o tym wiedzieli zawodnicy Górnika, którzy skutecznie uprzykrzali mu życie. A ponieważ gospodarze za rzadko przebijali się skrzydłami i grali niedokładnie, więc na dogodne okazje trzeba było czekać do ostatnich fragmentów.
W 88 min Łukasz Paluch wybił piłkę pod nogi Radosława Mikołajka, który miał przed sobą pustą bramkę. Jednak strzał zamościanina z 25 metrów przeszedł tuż obok słupka. Natomiast już w doliczonym czasie gry atak lewą stroną przeprowadził Jakub Polniak, który był faulowany przez przeciwnika. Arbiter przerwał akcję, choć mógł zastosować przywilej korzyści. To ostatecznie pozbawiło Hetmana szans na odniesienie wygranej. - Sędzia przeprosił nas za ten błąd - przyznał na konferencji prasowej Przemysław Cecherz.
(ogor)
Reklama













Komentarze