Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sędzia przeprosił...

Po trzech spotkaniach z beniaminkami wczoraj na drodze Hetmana stanął Górnik Wieliczka.
Stanął skutecznie, bo podopiecznym Przemysława Cecherza nie udało się pokonać bramkarza rywali. We wczorajszym meczu było dużo walki, żółtych kartek, ale zabrakło goli. Przyjezdni zagęścili środek pola i cofnięci czekali na kontry. Dlatego gra toczyła się głównie w środku boiska, co oczywiście nie mogło zachwycić zamojskiej publiczności. W poprzednich kolejkach ciężar zdobywania trafień wziął na siebie Jakub Cieciura. I dobrze o tym wiedzieli zawodnicy Górnika, którzy skutecznie uprzykrzali mu życie. A ponieważ gospodarze za rzadko przebijali się skrzydłami i grali niedokładnie, więc na dogodne okazje trzeba było czekać do ostatnich fragmentów. W 88 min Łukasz Paluch wybił piłkę pod nogi Radosława Mikołajka, który miał przed sobą pustą bramkę. Jednak strzał zamościanina z 25 metrów przeszedł tuż obok słupka. Natomiast już w doliczonym czasie gry atak lewą stroną przeprowadził Jakub Polniak, który był faulowany przez przeciwnika. Arbiter przerwał akcję, choć mógł zastosować przywilej korzyści. To ostatecznie pozbawiło Hetmana szans na odniesienie wygranej. - Sędzia przeprosił nas za ten błąd - przyznał na konferencji prasowej Przemysław Cecherz. (ogor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama