Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III Liga: Niespodziewany remis radzyńskich Orląt

Nie takiego wyniku oczekiwali kibice Orląt Spomlek w meczu z Karpatami Krosno. Piłkarze trenera Marka Majki zremisowali z rywalem z dolnych rejonów tabeli 1:1. Miejscowi zawiedli pod bramką rywali, bo mimo wielu dogodnych sytuacji do siatki zdołał trafić jedynie Damian Panek. Goście objęli prowadzenie po prezencie Krzysztofa Stężały, który w niegroźnej sytuacji wrzucił sobie piłkę do bramki. Tym samym gracze z Radzynia stracili fotel lidera na rzecz Resovii Rzeszów. Gospodarze do ataku rzucili się już od pierwszego gwizdka, ale Orlęta nie miały tego dnia dobrze ustawionych celowników. W pierwszej połowie z dystansu pudłowali: Daniel Szewc i Rafał Borysiuk, a najlepszą okazję Paweł Pliszka i spółka zmarnowali w 35 min. Wówczas doszło do wielkiego zamieszania w polu karnym Karpat. Najpierw piłki w siatce nie zdołał umieścić Damian Pietroń, za chwilę do futbolówki nie doszedł Panek, a na koniec szczęścia próbował jeszcze Szewc, ale z bliska trafił prosto w bramkarza gości. Kiedy obie ekipy wydawały się pogodzone z bezbramkowym remisem fatalny błąd przydarzył się bardzo solidnemu w tym sezonie Stężale. Golkiper Orląt po dośrodkowaniu Sławomira Przybyły sam wpakował sobie piłkę do bramki. W drugiej odsłonie napór radzynian trwał dalej i wreszcie w 57 min defensywa ekipy z Krosna pękła. Z rzutu rożnego dośrodkował Konrad Tarkowski, a do wyrównania doprowadził strzałem głową Panek. Niemal do ostatniego gwizdka to Orlęta dyktowały warunki, ale o dziwo z całą pulą do domu mogli wrócić przyjezdni. W doliczonym czasie gry Bartłomiej Buczek nie trafił w bramkę z 3 m. - Zagraliśmy bardzo dobry mecz, nie wiem nawet czy nie najlepszy w tym sezonie, ale niestety musimy się pogodzić z remisem. Zawiodła nas skuteczność, bo w całym spotkaniu mieliśmy sześć lub siedem naprawdę świetnych okazji. Czemu nie zrobiłem żadnej zmiany? Po prostu na ławce miałem jedynie trzech juniorów, a z drugiej strony ci, którzy wyszli na boisko naprawdę rozgrywali świetne zawody - mówi trener Majka. Bramki: Panek (57) - Stężała (45 - samobójcza). Orlęta: Stężała, Paweł Ślusarczyk, Pietroń, Jakubiec, Dypa, Ptaszyński, Borysiuk, Pliszka, Tarkowski, Szewc, Panek. Karpaty: Korbecki, Jurczak, Gonet, Zych, Gąsiorek, Fydrych (90 Włodarski), Macnar (46 Zima), Przybyła, Ruszała (58 Śliwiński), Buczek, Biliński (90 Ziobro). Żółte kartki: Jakubiec (O) - Korbecki, Zima, Gonet, Macnar (K). Sędziował: Jacek Pawlak (Chełm). Widzów: 800.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama