Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III Liga: Szlagier w Rzeszowie, a w Kraśniku strajk piłkarzy

Już w sobotę o godz. 15 radzyńskie Orlęta zmierzą się w meczu na szczycie z liderem trzecioligowej tabeli - Resovią. Obie ekipy ostatnio nie rozpieszczają swoich kibiców. Spomlek nie wygrał od trzech spotkań, a ekipa z Rzeszowa po rozgromieniu w meczu derbowym Stali 4:1 nie potrafiła uporać się z Orlętami Łuków (1:1) i Spartakusem Szarwola (0:0). Podopieczni Marka Majki znowu będą sobie musieli radzić bez Marcina Chyły. - Marcin nie jest jeszcze gotowy, ale coraz lepiej \"wygląda” Piotr Wilawer. Nie wiem jeszcze czy wyjdzie na boisko od pierwszej minuty, ale na pewno weźmie udział w meczu. Jak zagramy z Resovią? Na pewno nie rzucimy się na nich od początku. Będziemy chcieli zneutralizować ich największe atuty i poczekać spokojnie na swoje szanse, a tych wierzę, że nie zabraknie. Straciliśmy punkty po remisach z Karpatami i Tomasovią, ale nie to były to tak słabe spotkania w naszym wykonaniu, jak niektórzy opowiadają - uważa trener Majka. Problemy innej natury pojawiły się natomiast w Kraśniku. Ze względów finansowych na czwartkowy trening nie wyszli podopieczni Wojciecha Stopy. - Prawdę mówiąc uważam, że taka reakcja nie była adekwatna do rzeczywistości. Nie zalegamy zawodnikom z żadnymi bieżącymi wypłatami. Chodzi się o dziesięć i pół tysiąca złotych premii, które należą się piłkarzom za siedem zdobytych punktów. W poniedziałek pojawię się w klubie i będziemy o tej sytuacji rozmawiać - mówi prezes Stali Wojciech Wilk. Zawodnicy nie chcą komentować swojego zachowania, ale, jak zapewniają, najbliższe spotkanie z Izolatorem Boguchwała nie jest zagrożone i odbędzie się zgodnie z planem. Ciężka przeprawa w najbliższej serii gier czeka też Górnika II Łęczna. Ekipa Tadeusza Łapy zmierzy się z innym zespołem z Rzeszowa - Stalą. - Jakoś specjalnie nie szukaliśmy informacji na temat Stali. Po prostu polegaliśmy na opinii kolegów po fachu. Zanosi się na trudny mecz, zwłaszcza, że będziemy mieli spore kłopoty z defensywą. Nie zagra raczej Łukasz Stefaniuk, a dodatkowo Piotr Rafalski może być potrzebny pierwszej drużynie. To spowoduje, że będę zmuszony cofnąć do obrony Łukasza Jankowskiego - mówi szkoleniowiec rezerw Górnika. Początek meczu w Łęcznej w niedzielę o godz. 13.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama