Każdy z was mógł je uratować
Dziewczynki były już śpiące, Danusia prosiła żeby wracali do domu. Widziała, że Stanisław ledwo trzyma się na nogach, gdy wsiadał do ich mitsubishi. Wszyscy widzieli – cała rodzina zebrana na grillu. Ktoś nawet chciał ich odwieźć. Ale ze Stanisławem nie było dyskusji. W tej rodzinie, tak jak w pracy, to on rządził.
22.08.2025 16:26