Konrad Nowak, napastnik Wisły Puławy: Winę biorę na siebie
Wisła Puławy w minioną sobotę zremisowała u siebie ze Stalą Rzeszów 0:0. Gospodarze byli jednak lepszym zespołem, ale zmarnowali kilka świetnych sytuacji pod bramką rywali. Sposobu na Tomasza Wietechę nie mógł znaleźć zwłaszcza Konrad Nowak, od którego po odejściu Łukasza Gizy wymaga się w pierwszej kolejności właśnie goli.
21.03.2012 15:25