Ze szkoły prosto do domu dziecka. Bo rodzice sobie nie radzą
W brudnym domu bez toalety i bieżącej wody do niedawna mieszkał 11-letni Sebastian z Bystrzycy Nowej pod Lublinem. Razem z chorą matką i ojcem świeżo po amputacji nogi. Sąd uznał, że należy chłopca stamtąd zabrać, ale nie zawiadomił rodziców, że zajmie się sprawą ich dziecka.
22.02.2010 19:17