Przy plantacji stoi waga. Kilogram wiśni tylko za złotówkę, ale trzeba sobie samemu zerwać
Wiśnie najlepiej smakują prosto z drzewa! – zachęca sadownik z okolic Nałęczowa, który przy wyjeździe z plantacji postawił wagę. – Kilogram owoców zerwanych własnoręcznie kosztuje symboliczną złotówkę – informuje. Takich ofert jest coraz więcej. Polscy rolnicy podchwycili sprawdzony zachodnioeuropejski pomysł.
09.08.2018 11:05