W otwarciu ostrowskiej ekspozycji wzięła udział pani Eleonora Niedbalska, z domu Borówka, z rodziną - ostatnia właścicielka przekazanego muzeum okólnika. Uczestnicy wydarzenie mieli okazję posłuchać jej wspomnień związanych z prezentowanym miejscem, budynkami wśród których się wychowywała. Mówiła m.in. o swoim ojcu, który zabudowania otrzymał od rodziców. Gdy ten zachorował to właśnie pani Eleonora zajmowała się gospodarstwem.
Okólnik prezentowany w przestrzeni Muzeum Wsi Lubelskiej jest ostatnią i jedyną, zachowaną zagrodą tego rodzaju z Ostrowa Lubelskiego. Dawniej wznoszono je tam od XIX wieku, jednak większość z nich nie przetrwała I wojny światowej, kiedy to wojska rosyjskie podpaliły miasteczko. Z pożogi ocalało zaledwie kilka okólników, z których jeden w 1977 roku trafił do Muzeum Wsi Lubelskiej. Pozostałe uległy powolnej destrukcji.

Jak mówią pracownicy placówki, okólnik stanowi nie tylko pamiątkę przeszłości, lecz również świadectwo misji pełnionej przez muzealników, którzy poprzez swoją pracę chronią dziedzictwo kulturowe dla przyszłych pokoleń.
Ekspozycję okólnika gospodarczego z Ostrowa Lubelskiego można znaleźć w lubelskim skansenie przy stodołach z Tyszowiec i Kamionki. Odwzorowany został jego wygląd i wyposażenie z lipca 1939 roku, gdy zagroda należała do rodziców pani Eleonory - Jana i Marianny Borówków.
Okólnik można zwiedzać od wtorku do niedzieli w godzinach pracy skansenu.














Komentarze