Poranne utrudnienia na wyjeździe z Lublina. Droga w miejscu zdarzenia została zablokowana, wyznaczono objazdy.
O tym jak groźna jest zima oraz mróz przekonał się o tym 48-letni mieszkaniec gminy Wyryki, który w mroźny wieczór leżał pijany na chodniku. Gdyby nie szybka reakcja jednego z mieszkańców i telefon pod numer alarmowy, ta historia mogła zakończyć się tragicznie.
Zima potrafi być bezlitosna nie tylko dla ludzi. Niskie temperatury stanowią poważne zagrożenie także dla zwierząt – szczególnie tych, które na co dzień przebywają na zewnątrz. Policja przypomina, że w czasie mrozów odpowiednia opieka nad pupilami nie jest dobrą wolą właściciela, ale jego ustawowym obowiązkiem.
Mróz i śnieg zachęcają do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Sanki, spacery czy zimowe harce to dla wielu nieodłączny element tej pory roku. Policja przypomina jednak, że zimowa aura – choć atrakcyjna – niesie ze sobą także realne zagrożenia. Chwila nieuwagi może skończyć się wypadkiem.
108 zarzutów oszustwa usłyszał 23-letni mieszkaniec Lublina, który – jak ustalili śledczy – przez kilka miesięcy wyłudzał drogie telefony komórkowe od operatorów telekomunikacyjnych. Proceder prowadzony był na dużą skalę, a straty sięgnęły ponad 430 tysięcy złotych. Sprawę zakończyli policjanci z Krasnegostawu.
Ryccy policjanci zatrzymali 38-letniego mężczyznę, który zadzwonił na policję z informacją, że istnieje zagrożenie spalenia pociągu w Rykach. Oczywiście alarm był fałszywy.
W we wtorek rano doszło do wypadku na trasie S12 na odcinku węzeł Nałęczów- węzeł Kurów. Dwie osoby są ranne, droga w miejscu zdarzenia jest zablokowana.
Nietypowe zgłoszenie postawiło na nogi krasnostawskich policjantów. W niedzielny wieczór funkcjonariusze interweniowali na jednej z ulic miasta, gdzie na środku jezdni stał wystraszony łabędź, stwarzając zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla kierowców.
W święta lubelscy policjanci mieli pełne ręce roboty. W tym czasie na lubelskich drogach odnotowani 11 wypadków, w wyniku których zginęła jedna osoba, a złapano także 51 pijanych kierowców.
Do nietypowej sytuacji doszło w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia, 25 grudnia, po godzinie 17:00, przed budynkiem Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie. 68-letni mieszkaniec gminy Niedźwiada przyjechał swoim samochodem pod komendę i poprosił policjantów, aby go zatrzymali.
Kolorowe, ręcznie wykonane małpki już wkrótce pojawią się w radiowozach lubelskiej drogówki. Nietypowe maskotki przekazali policjantom przedstawiciele Aresztu Śledczego w Lublinie. Ich zadaniem będzie jedno: pomóc dzieciom w najtrudniejszych chwilach.