4 / 5
Justyna, 18 lat, Puławy
Ja jestem w imieniu swoim, w imieniu mojej matki, mojej siostry, moich przyjaciółek. Walczę dla nich i dla siebie, bo nie chcę, żeby ktoś decydował o tym, jakie ja mam mieć życie. I nie chcę, żeby ktoś decydował o moim zdrowiu.