Ścigany listem gończym wjechał maluchem w płot
Najpierw spowodował kolizję, potem próbował uciec. Kiedy został zatrzymany podał fałszywe dane.
- 21.10.2008 09:41
Zdarzenie miało miejsce wczoraj na ul. Broniewskiego w Parczewie. Fiat 126 p. wypadł z drogi i wbił się w płot.
Stojący obok auta mężczyzna twierdził, że to nie on prowadził \"malucha”. Świadkowie zdarzenia nie potwierdzili jednak tej wersji.
Policjanci chcieli sprawdzić stan trzeźwości kierowcy. Mężczyzna jednak odepchnął funkcjonariusza i próbował uciec. Kiedy został zatrzymany podał fałszywe dane osobowe.
30-letni Marek J. z gminy Dębowa Kłoda był pijany. Mężczyzna miał w organizmie 2,2 promila alkoholu. W dodatku, jako recydywista, był poszukiwany listem gończym przez sąd w Zamościu za popełnienie szeregu kradzieży z włamaniem.
Obecnie doszły kolejne przestępstwa - utrudnianie policjantowi czynności służbowych i prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości.
Za swoje czyny mężczyzna odpowie przed sądem.
(men, aa)
Reklama













Komentarze