W Polsce jak w domu
Rozmowa z Danit Berger, uczennicą z Izraela, która od tygodnia w ramach wymiany młodzieży mieszka w Lublinie
- 24.10.2008 18:41
- Właściwie nie miałam żadnych specjalnych oczekiwań. Wiedziałam, co tu zastanę, bo wcześniej nasi polscy przyjaciele byli u nas i dużo opowiadali o swoim kraju.
Cieszyłam się na spotkanie z nimi, chciałam zobaczyć, jak żyją. Jesteśmy już prawdziwymi przyjaciółmi. Planujemy jakieś spotkanie po projekcie, może wspólne wakacje. Bardzo nam zależy, żebyśmy gdzieś wyjechali, zanim pójdziemy do armii - w Izraelu służba wojskowa jest obowiązkowa również dla dziewcząt.
- Jest cudowny! Mam wrażenie, że jest tak, jak w Rzymie: takie same budowle, serdeczni ludzie. Poza rówieśnikami, którzy nas goszczą, miałam kontakt jeszcze z ich przyjaciółmi, rodzinami, paniami w sklepach. Wszyscy są dla nas bardzo mili.
- Nie, raczej nie ma wielu różnic obyczajowych między Polską a Izraelem. Może to, że ludzie tu ubierają się bardziej elegancko. Zauważyłam też, że jest u was dużo zimniej.
Rozmawiała Ewa Jachimek
Reklama
Komentarze