Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Budują drogi za obligacje, a nie za dotacje

Władze województwa przeraziły się, że z europejskich pieniędzy będą nici, więc zadłużyły Lubelszczyznę na prawie 59 mln zł.
Nie musiałyby tego robić, gdyby respektowały unijne przepisy. Radni wojewódzcy zgodzili się w poniedziałek na wypuszczenie obligacji. W ten sposób władze Lubelszczyzny chcą jak najszybciej zdobyć prawie 59 milionów złotych na domknięcie remontów dróg, m.in. trasy nr 698 (Siedlce-Terespol) czy mostu w Osuchach (droga Zamość-Wola Obszańska). Wykonawcy tych robót czekają na zapłatę. - Emisja obligacji jest bezpieczniejsza niż wzięcie kredytu - zapewniał Krzysztof Grabczuk (PO), marszałek województwa. - Ofertę wykupienia obligacji przedstawimy kilku bankom. Mamy nadzieję, że pieniądze dostaniemy w ciągu miesiąca - przewidywała Elżbieta Macior, skarbnik województwa. Skąd dziura w budżecie, którą teraz trzeba łatać, emitując obligacje? Zarząd Województwa tłumaczy to tak: Te kilkadziesiąt milionów mieliśmy dostać z Unii Europejskiej. Ale władze województwa przestraszyły się, że Unia nie da grosza, bo Lubelszczyzna przeprowadziła remonty dróg w oparciu o polskie przepisy. A te - w przeciwieństwie do prawa unijnego - nie wymagają sporządzenia oceny, jak inwestycja wpłynie na środowisko. I takich ocen nie robiono. Tymczasem już rok temu sam Zarząd Województwa zapisał w Regionalnym Programie Operacyjnym, że inwestycje transportowe \"powinny podlegać procedurze oceny oddziaływania na środowisko” (strona 179). Co więcej, w czerwcu tego roku Ministerstwo Rozwoju Regionalnego podpowiedziało samorządom, jak działać zgodnie z prawem Unii Europejskiej. Dlaczego nasze województwo to zlekceważyło? - Ministerialne wytyczne przyszły w czerwcu, a my mieliśmy rozstrzygnięte przetargi jeszcze jesienią ubiegłego roku. Trzeba by było rozpoczynać procedury od nowa. A nie mogliśmy czekać kolejny rok z remontami dróg - twierdzi Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa z PO. Jego zdaniem, unijne pieniądze nam nie przepadną. - A dzięki obligacjom będziemy mieli dodatkowe środki na inwestycje. To chwalebne zadłużać się na modernizacje dróg - uważa wicemarszałek Sobczak. Władze województwa będą wykupywać obligacje przez dziesięć lat.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama