Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szpital przy Kraśnickiej ma kłopoty - nie płaci swoim pracownikom

Lekarze, pielęgniarki, pracownicy techniczni wciąż czekają na wypłatę zaległych pensji za październik.
Chodzi o wszystkich pracowników Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej. Dyrektor szpitala wypłacił im 30 proc. wynagrodzenia 30 października. Reszta miała trafić na konta pracowników w ciągu tygodnia. Tak się jednak nie stało. W piątek wszyscy dostali jednak drugą ratę w kwocie - 30 proc. pensji. W poniedziałek kolejne 25 procent, ale tylko za dyżury. Kiedy na ich konta wpłynie pozostałe 40 procent i reszta dodatków za dyżury? Nie wiadomo. Dyrektor szpitala, Ryszard Śmiech, od wczoraj jest na urlopie. Jesteśmy w trakcie rozmów z dyrekcją, ale do najbliższego piątku nic nie można powiedzieć - mówi Mariola Orłowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w tej placówce. Szpital wciąż czeka na pieniądze za tzw. nadwykonania. - Jednak rozliczane są one raz na kwartał, dlatego musimy na nie poczekać - dodaje Orłowska. Jak szpital zamierza ratować sytuację? Dyrektor Śmiech zapewniał nas w ubiegłym tygodniu, że nadal stara się o 30-milionową pożyczkę. Mimo że już dwukrotnie banki jej odmawiały. Szansą jest też dofinansowanie z ministerialnego programu Wzrostu Bezpieczeństwa Zdrowotnego Obywateli. (TOM)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama