Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Grożą śmiercią szefom lubelskiej młodzieżówki SLD

\"Dla zdrajców takich jak wy jest tylko jedna kara-ŚMIERĆ!” - takie pogróżki wraz ze stekiem wyzwisk dostał mejlem Jakub Kwiatkowski szef lubelskiej Federacji Młodych Socjaldemokratów.
List elektroniczny z adresu antycze@onet.eu z tytułem \"Śmierć wrogom ojczyzny” Kwiatkowski dostał w ubiegłym tygodniu. Przeczytał go i poszedł na policję. Teraz pisze z prawnikiem zawiadomienie do prokuratury. - Słowa, które padły w mejlu trudno traktować jako żart. Czuję się zagrożony - mówi 22-letni Kwiatkowski. Podejrzewa, że za listem stoją ludzie o skrajnie prawicowych poglądach. Anonimowy autor listu pisze: \"Wiemy co zrobiliście z pomnikiem WiN-u (kilka miesięcy temu nieznani sprawcy oblali go czerwoną farbą i wymalowali sierp i młot - red) i jeśli myślicie, że nie wyciągniemy z tego żadnych konsekwencji to głęboko się mylicie. Mamy was szmaty na oku. Wychodząc z domu czy idąc ulicą wiedzcie, że jesteście obserwowani. Dojedziemy was w najmniej oczekiwanym momencie lewacka kurwo! Dla zdrajców takich jak wy jest tylko jedna kara-ŚMIERĆ!!!” Autor grozi również wiceprzewodniczącemu FMS Kamilowi Łojko. - Oczywiście ani ja ani ludzie, których znam nie mieliśmy nic wspólnego ze zniszczeniem pomnika. To nie są nasze metody - mówi Kwiatkowski. W obronie młodego lewicowca stanął Jacek Czerniak, szef lubelskiego SLD. - To przykład na zdziczenie obyczajów i zastraszanie patrzących z innej perspektywy politycznej na rozwój swojej Ojczyzny - mówi Czerniak. Zdjęcia zniszczonego pomnika poświęconego walczącym z komunistami partyzantom z organizacji Wolność i Niezawisłość (1945-1948) pojawiły się na zamkniętym w październiku przez prokuraturę portalu \"Lewica bez Cenzury”. Z tym środowiskiem łączyli dewastację autorzy prawicowych stron internetowych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama