Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wypadek w Łukowie. Radiowóz wjechał na czerwonym, ale z włączonym "kogutem"

Policjanci jechali na sygnale. To pierwsze ustalenia prokuratury w sprawie wypadku, do którego doszło w niedzielę wieczorem w Łukowie.
Wypadek w Łukowie. Radiowóz wjechał na czerwonym, ale z włączonym "kogutem"
Około godz. 20, u zbiegu ul. Wyszyńskiego i Międzyrzeckiej policyjny radiowóz zderzył się z audi. Do wypadku doszło na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 63 i trasy wojewódzkiej nr 806. W zderzeniu rannych zostało osiem osób. Czterech policjantów z radiowozu oraz dwójka dzieci i dwoje dorosłych z audi. Wszyscy trafili do szpitala w Łukowie. Wyjaśnianiem przyczyn wypadku zajęli się śledczy.

- Z dotychczasowych ustaleń wynika, że radiowóz jechał z włączonym sygnałem dźwiękowym. Wcześniej policjanci uzyskali zezwolenie na jego użycie - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Radiowóz wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Miał status pojazdu uprzywilejowanego.

Prokuratura zastrzega, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by przesądzać o tym, kto przyczynił się do wypadku. Niemal wszyscy poszkodowani wypadku opuścili już szpital. Na obserwacji pozostała jedynie kobieta, podróżująca audi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama