Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Muzycy filharmonii żądają podwyżek i grożą

Pieniądze jakie mamy dostać w przyszłym roku to kpina - tak komentują plany budżetowe władz województwa muzycy z Filharmonii w Lublinie.
W przyszłorocznym budżecie Filharmonia ma zaplanowane niespełna 5 mln zł (ok. 5 proc. więcej niż w 2008 r.). - To dwa razy mniej niż potrzebujemy żeby normalnie funkcjonować - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Dariusz Dąbrowski, szef Solidarności z FL. Dodał, że lubelska placówka jest jedną z najgorzej opłacanych w kraju. Pracownicy Filharmonii domagają się od Urzędu Marszałkowskiego podwyżek (zarabiają mniej niż 2 tys. zł brutto) oraz odwołania dyrektor artystyczną Teresę Księską - Falger. W referendum przeprowadzonym w FL zdecydowana większość muzyków opowiedziała się za jej odejściem. Władze województwa kontrują, że trwa konkurs na nowego szefa filharmonii i to dyrektor zadecyduje o podwyżkach i usunięciu Księskiej - Falger. (rp)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama