Reklama
Gawron zniszczył mi ubranie
Musimy chyłkiem przemykać pod wysokimi drzewami - narzekają mieszkańcy, którzy boją się gawronów mieszkających na drzewach koło szpitala. Chcą, by ptaki przepędzono.
- 30.11.2008 14:59
- Już dwie kurtki straciłem przez te okropne ptaszyska. Nie dało się odczyścić tkaniny zabrudzonej przez gawrony - narzeka Witold Wiącek, którego niemiła przygoda spotkała, gdy przechodził chodnikiem przez ul. Rogalińskiego. - Ptaki już od dłuższego czasu gnieżdżą się w pobliżu szpitala. Na jednym z drzew jest aż chyba kilkadziesiąt sztuk. Kiedy zrywają się do lotu, aż robi się czarno na niebie - dodaje pan Witold, który od dawna apeluje do władz, by kazały ściąć wysokie topole z ptasimi gniazdami.
Nasz Czytelnik zwracał się już do wicedyrektora szpitala, lecz on odesłał go do władz miasta. Urzędnicy nie przeciwdziałają temu zagrożeniu z góry. Przy szpitalu i w niedalekim parku może gnieździć się kilkaset ptaków.
Władysław Karaś, radny z Łukowa przyznaje, że mieszkańcy od dawna mają problemy z ptakami zasiedlającymi gniazda na wysokich topolach rosnących wokół szpitala. - Radni już zwracali uwagę dyrekcji szpitala na kłopoty przechodniów i właścicieli aut, bo gawrony brudza ubrania i karoserie. Trzeba będzie wspomnieć na kolejnej sesji o tym problemie - podkreśla radny.
Henryk Izdebski, zastępca dyrektora szpitala, ds. ekonomiczno-eksploatacyjnych, obiecuje, że zostaną przycięte drzewa, których gałęzie sięgają ponad chodnik.
- Wraz z porządkowaniem parku miejskiego, gawrony i wrony częściowo przeniosły się na nasz teren szpitalny. Wieczorem nad wieloma drzewami jest aż czarno. Ptaki przylatują z otwartego wysypiska śmieci, na którym żerują w ciągu dnia. Nieco drzewa przytniemy, ale nie wyeliminujemy tej plagi ptaków - wyjaśnia wicedyrektor.
- Od końca października do 16 lutego po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska można zrzucać gniazda z drzew na terenach zieleni miejskiej lub ze względów sanitarno-higienicznych - potwierdza Janusz Szostakiewicz, dotychczasowy bialski konserwator przyrody.
- Dyrektor określi warunki niezbędne przy płoszeniu ptaków. Na przykład wójt Janowa Podlaskiego skutecznie przeprowadził akcję zdejmowania gniazd i płoszenia gawronowatych w miejscowym parku w centrum osady.
Reklama













Komentarze