Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chciał zabić, bo przeszkadzali w sikaniu

Najpierw wypili kilka win na schodach Sądu Okręgowego w Lublinie. Potem na ulicy pobili trzech mężczyzn. Jeden z nich ranił nożem lubelskiego radnego Kamila Zinczuka. Dzisiaj ruszył ich proces.
- Uderzyłem raz w obronie brata - tłumaczył się w sądzie Marek B. Do sądu, tak jak jego brat Przemysław przyszedł w garniturze. Obaj są studentami lubelskich uniwersytetów - medycznego i przyrodniczego. Trzeci z oskarżonych - Krzysztof P., to student Uniwersytetu Medycznego. Już na początku rozprawy studenci zadeklarowali, że chcą się dobrowolnie poddać karze - otrzymać wyrok bez przeprowadzania długiego procesu. Takie rozwiązanie wybrał tez czwarty z oskarżonych Michał Sz., barman z zawodu. Według całej czwórki za to co zrobili odpowiednia byłaby kara pozbawienia wolności w zawieszeniu. 21 grudnia ub. roku czwórka znajomych najpierw piła alkohol na stancji. Potem młodzi mężczyźni kupowali wino w sklepach nocnym w centrum Lublina. Pili przed budynkiem Sądu Okręgowego w Lublinie. Dołączył do nich Piotr H., którego wcześniej nie znali. To piąty z oskarżonych, na którym ciąży najpoważniejszy zarzut - usiłowanie zabójstwa dwóch mężczyzn. Piotr H. pokazywał im nóż, który nosił na wypadek bójki. Okazja nadarzyła się już za chwilę. Ktoś z ich grupy zaczął na ulicy oddawać mocz. - Jeden z mężczyzn, którzy przechodzili obok powiedział \"uważaj bo się oblejesz\" - opowiada Marek B. Po chwili na ulicy trwała już awantura. Ofiarami napaści padli trzej mężczyźni m.in. lubelski radny Kamil Zinczuk. Nagle Piotr H. wyciągnął nóż i uderzył nim radnego w klatkę piersiową, a jego kolegę w plecy. - Byłem odurzony narkotykami, nie pamiętam co się stało, nie wiem skąd miałem nóż, obudziłem się dopiero w komisariacie - mówił dziś w sądzie Piotr H. Studenci i ich kompani uciekli. Dwóch z nich policja zatrzymała jeszcze tej samej nocy. Ranni mężczyźni, dzięki sprawnej pomocy lekarskiej, szybko doszli do siebie w szpitalu. Następna rozprawa jeszcze w grudniu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama