Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III Liga: Kolejni gracze radzyńskich Orląt szykują się do opuszczenia klubu

Złych wieści z Radzynia Podlaskiego ciąg dalszy. Rafał Borysiuk, Daniel Szewc i Krzysztof Stężała to kolejni po Krzysztofie Butrynie piłkarze Orląt, którzy złożyli w klubie podania o rozwiązanie kontraktów.
- Owszem złożyłem w klubie pismo, ale zobaczymy, co powiedzą na to działacze. Tak naprawdę nie wiem, jaka jest sytuacja naszego zespołu, bo nikt nie podjął z nami rozmów. Mam nadzieję, że wszystko rozstrzygnie się na walnym zebraniu zaplanowanym na 23 grudnia. Nie ukrywam też, że mam pewne oferty zmiany barw. Sam czytałem w prasie, że chcę mnie w Puławach, ale tak naprawdę żadnej konkretnej propozycji z Wisły nie dostałem. Dlatego to nie dokładnie ten kierunek. Nie chciałbym jednak zdradzać szczegółów. Nie wykluczam także pozostania w Radzyniu. Nie postawiłem jeszcze krzyżyka na tym klubie, chciałem po prostu dać sygnał działaczom, aby coś ruszyło do przodu - przekonuje Borysiuk. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że popularnemu \"Borysowi” najbliżej do Białej Podlaskiej, w końcu jest wychowankiem tamtejszego Podlasia. Szewc z kolei, podobnie jak Stężała, byłby mile widziany w Świdniku. Ten pierwszy w przypadku rozwiązania kontraktu z Orlętami mógłby też wrócić na stare śmieci - do Stali Kraśnik. Wcześniej z Radzyniem pożegnali się już praktycznie Piotr Wilawer i Damian Pietroń, a dodatkowo bez kontraktów pozostają Paweł Pliszka i Artur Iwan. Jednak nie wszyscy myślą o zmianie barw.- Mam umowę do końca czerwca i bez względu na to co się wydarzy, zamierzam pomóc mojej drużynie przynajmniej do końca tego sezonu. Jestem już trzy tygodnie po operacji łękotki i myślę, że będę w stanie normalnie zacząć przygotowania do rundy wiosennej - ocenia Marcin Chyła. W przypadku najczarniejszego scenariusza przeprowadzki nie wyklucza za to inny doświadczony gracz - Damian Panek. Choć kapitan radzynian wciąż wierzy, że wszystko potoczy się pomyślnym torem. - Myślę, że mogę jeszcze spokojnie pograć na dobrym poziomie dwa lub trzy lata, dlatego w ostateczności zmienię klub. Mam jednak nieoficjalne zapewnienia, że nie będzie z nami tak najgorzej. Nic więcej powiedzieć nie mogę. Nasza sytuacja w tej chwili na pewno jest trudna, ale ja nie \"podpalam” całym zamieszaniem i czekam spokojnie na 23 grudnia. Wierzę, że święta będą spokojne - stwierdza Panek.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama