Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przychodnia skórno-wenerologiczna wciąż zamknięta

Lubelski sanepid nie zezwolił wczoraj na otwarcie Wojewódzkiej Przychodni Skórno-Wenerologicznej w Lublinie. Zamknięta została na początku grudnia z powodu… remontu.
- Przeprowadziliśmy kontrolę i jest gorzej niż było - poinformował Paweł Policzkiewicz, powiatowy inspektor sanitarny w Lublinie. - Jest pełno kurzu i jest bałagan. Gabinety nie są przygotowane na przyjmowanie pacjentów. Co na to Bogusław Wach (na zdjęciu), szef przychodni? - Nie wiem o co chodzi - mówi. - Remont skończyliśmy, jest czysto. Wach zamierza poskarżył się na działanie Policzkiewicza do wojewódzkiego inspektora sanitarnego. - Niestety, do dziś nie dostałem odpowiedzi - mówi. Nam nie udało się skontaktować z Januszem Słodzińskim. Jest na zwolnieniu lekarskim. Szef przychodni zamierza dziś zaprosić do siebie władze województwa i Urzędu Marszałkowskiego. - Napiszę też listy do ministra zdrowia i do głównego inspektora sanitarnego - mówi Wach. - Bo albo ja się nie znam, albo przez 30 lat pracowałem, łamiąc prawo. Nie rozumiem tego działania. A przychodnia liczy straty. Dziennie kilkuset pacjentów jest odsyłanych z kwitkiem. (tom)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama