26-letni bramkarz zaczynał karierę właśnie w BKS Lublin skąd przeniósł się do Legii Warszawa. „Wojskowi” kilka razy wysyłali swojego golkipera na wypożyczenia: do Legionovii i Radomiaka.
W 2022 roku zdecydowali się na transfer definitywny – do Stali Mielec za około 100 tysięcy euro. Dwa lata później Kochalski wybrał nieoczywisty kierunek. Wyjechał do Azerbejdżanu i klubu, który nie raz był zmorą polskich zespołów w europejskich pucharach. – Karabach Agdam zapłacił Stali 900 tysięcy euro.
Przez ciut ponad dwa lata rozegrał dla niego 41 meczów ligowych, a licząc wszystkie rozgrywki aż 76. Puścił 87 goli, a 28 razy zachował czyste konto. W poprzednim sezonie 10 razy zagrał w Lidze Mistrzów (jego drużyna rywalizowała z: Liverpoolem, Newcastle, Chelsea, Napoli czy Ajaksem) plus sześć spotkań w kwalifikacjach.
Ma na koncie również występy w Lidze Europy (sześć) i kwalifikacjach tych rozgrywkach (cztery). Na początku sierpnia pojawił się jeszcze w Lublinie przy okazji meczu eliminacji Ligi Konferencji. Karabach przegrał wówczas na Motor Lublin Arenie z Dynamem Kijów 0:1.
– W domu jest zawsze najlepiej. Sam jestem z Piask, 20 km od Lublina, więc to było świetne uczucie, kiedy zagrałem niemal u siebie. Myślę, że prawie całe Piaski były na tym meczu. Rzadko czuję taką presję, jak w tym spotkaniu – mówił nam po końcowym gwizdku Mateusz Kochalski.
Nie chciał wtedy zdradzić, jak wyglądają sprawy transferowe. W kolejnych tygodniach nie brakowało różnych spekulacji. Zawodnikiem urodzonym w Świdniku ponoć interesowała się nawet Borussia Dortmund. Bramkarz ostatecznie zdecydował się jednak na powrót do Polski i wylądował w Wieczystej, z którą podpisał trzyletni kontrakt.

Komentarze