Chełmska klasa okręgowa: Brat Cukrownik szuka wzmocnień
Kraina mlekiem i miodem płynąca - tak można podsumować, to co się dzieje Bracie Cukrowniku Siennica Nadolna.
- 21.12.2008 15:10
Zawodnicy dostają regularne wypłaty, pracują w cukrowni, a trener Mirosław Dębski może liczyć na dwudziestu zawodników, którzy są gotowi do gry.
Piłkarze Brata zakończyli przygotowania pod koniec listopada, ale długo nie mogli wytrzymać bez piłki, gdyż od tygodnia biorą udział w rozgrywkach krasnystawskiej ligi halowej. - Chłopaki spisują się tam całkiem przyzwoicie.
Właściwe przygotowania rozpoczniemy 24 stycznia. Będziemy pracować głównie nad trzema elementami: motoryką, siłą i wytrzymałością - informuje Dębski.
Z Siennicy Nadolnej prawdopodobnie nikt nie odejdzie. Pod koniec rundy do Anglii wyjechał Piotr Psujak, który jednak wróci w zimie. Nad wznowieniem swojej przygody z futbolem zastanawia się również Grzegorz Rycyk, który jesienią pokłócił się z zarządem i zrezygnował z występów Bracie. - Przydałby się - wzdycha szkoleniowiec.
Wiele mówi się natomiast o ewentualnych wzmocnieniach. Jednym z celów transferowych jest Łukasz Rachwał, obrońca Startu Krasnystaw. 21-letni piłkarz był w tym sezonie podstawowym zawodnikiem czwartoligowca. - Zależy nam również na sprowadzeniu skutecznego napastnika - powiedział Dębski. W tym przypadku również wspomina się o jednym ze startowców.
Ciekawie zapowiadają się sparingi, które zaplanował dla swoich podopiecznych sztab szkoleniowy Brata. - Chcemy zagrać z Piaskovią Piaski, Ruchem Izbica, Startem, Ostoją Skierbieszów, Kryształem Werbkowice i Roztoczem Szczebrzeszyn. Wiem, że to silni rywale, ale planujemy jeszcze powalczyć o awans, choć zdaję sobie sprawę, że pewniakiem wydaje się być Hetman Żółkiewka - kończy trener.
Reklama













Komentarze