PGE Startjest już pewny utrzymania się w Orlen Basket Lidze, co nie oznacza, że emocje się już skończyły. Czerwono-czarni zakończą ten sezon jako jedno z największych rozczarowań w lidze. Przypomnijmy, że rozpoczynali go jako wicemistrz Polski, a ukończą go jako ekipa, która długo musiała obawiać się degradacji.
Ostatecznie udało uniknąć się najgorszego, ale odgłosy walki o utrzymanie w Orlen Basket Lidze będą obecne w hali Globus jeszcze w najbliższą niedzielę. Wszystko przez to, że PGE Start zmierzy się z Tauron GTK Gliwice. A to jest jedna z dwóch ekip w lidze, która nie może być pewna jeszcze bytu w kolejnym sezonie. Gliwiczanie mają punkt przewagi nad Miastem Szkła Krosno i jeśli mają gdzieś w najbliższych tygodniach szukać miejsca do zbudowania przewagi nad drużyną z Podkarpacia, to powinni zrobić to właśnie w Lublinie.
Okazja jest do tego wyśmienita, bo przecież Start przystąpi do tego meczu mocno osłabiony. Kontuzjowani są Roman Szymański, JP Tokoto i Bartłomiej Pelczar.
– Walczymy w każdym meczu i to mnie cieszy. Chcemy jak najlepiej zakończyć ten sezon – zapowiada Wojciech Kamiński, opiekun PGE Start.
– Ci zawodnicy, którzy są zdrowi muszą grać duże minuty i oddają serce na boisku. Dla nas ten sezon jest już zakończony, bo nie mamy szans na play-in. W pozostałych meczach chcemy jednak grać jak najlepiej – zapowiada Filip Put, kapitan PGE Start.
Można się tylko zastanawiać, czy Wojciech Kamiński da trochę więcej szans klubowej młodzieży. W kadrze są przecież Wiktor Kępka, Michał Turewicz i Piotr Mazek. Ten ostatni błyszczał w rozegranych w weekend półfinałach mistrzostw Polski. Start wprawdzie zajął w nim ostatnie miejsce, ale Mazek w meczu z Port Gdynia wygranym przez Lublinian zdobył aż 32 pkt. Z kolei w przegranej rywalizacji z Pogonią Basket Szczecin zapisał na swoim koncie 26 pkt.
I chociaż wiadomo, że fizycznie do OBL 16-latek jeszcze nie pasuje, to jednak trzeba pamiętać, że kiedyś ci młodzi koszykarze muszą rozpoczynać swoje kariery. W innym wypadku dalej będziemy czekać przez wiele lat na lubelskich koszykarzy w kadrze miejscowego zespołu pokroju Wojciecha Szawarskiego, Dominika Derwisza czy Michała Ignerskiego.
Niedzielny mecz rozpocznie się o godz. 17.30. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi Polsat Sport.














Komentarze