Żadna ze strategicznych drogowych inwestycji na Lubelszczyźnie nie znika z planów - zapewnili w poniedziałek drogowcy. Jednak będą opóźnienia. Wielkie budowanie ma się zacząć dopiero w 2010 roku.
RAFAŁ PANAS
05.01.2009 18:11
- Żadna inwestycja na Lubelszczyźnie nie wypadła z planów - podkreślił Witecki. To odpowiedź na przekazywane przez polityków PiS ostrzeżenia. Według nich rząd planuje rezygnację z modernizacji tras S17, S19 Białystok-Lublin-Rzeszów oraz S12 Puławy-Lublin-Dorohusk.
- Być może wydłuży się czas robót - mówił szef drogowców. Tłumaczył, że to z powodu konieczności dostosowania planów do zmienionego miesiąc temu prawa środowiskowego.
Największy, roczny poślizg, szykuje się na "dziewiętnastce” na odcinku na południe od Janowa Lubelskiego. Na "siedemnastce” i "dwunastce” opóźnienie wyniesie ok. 9 miesięcy.
Nowoczesną ekspresówką Piaski-Lublin-Garwolin pojedziemy w 2012 r. Jednak nie wiadomo, kiedy drogowcy uporają się z odcinkiem od Garwolina do stolicy. - Z całością "siedemnastki” możemy nie zdążyć do 2012 r. - przyznał nam Lech Witecki.
Komentarze