Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

II Liga: Zawodnicy Hetmana Zamość oddali swój los w ręce PZPN

Najbliższe dni przyniosą hetmańskim wiele ważnych decyzji. Na pierwszy plan wysuwają się decyzje Wydziału Gier PZPN w sprawie rozwiązania kontraktów zawodników z Zamościa.
Jedną z dodatkowych reperkusji może być zakaz transferów. Z kolei 15 stycznia po raz kolejny ma odbyć się walne zebranie członków Hetmana. Tego, że PZPN uzna roszczenia piłkarzy Hetmana można uznać za pewnik. - Spełniam wszystkie kryteria. Klub zalega mi z wypłatami od miesięcy, a ja już nie widzę możliwości gry w Zamościu - mówi Marek Piotrowicz. Podobne pisma złożyli w piłkarskiej centrali inni, w tym Przemysław Kita i Tomasz Tomasik. - W tym tygodniu odzyskam wolność - cieszy się popularny \"Bengal”, który nie może narzekać na brak ofert. Najpoważniejszą złożył Przemysław Cecherz, który chce postawić na Piotrowicza w Turze Turek. Zainteresowania pomocnikiem nie kryje również ekstraklasowa Polonia Bytom. - Niedługo podejmę decyzję - przyznaje Piotrowicz. Swojej przyszłości w Hetmanie nie widzi również Tomasz Tomasik, który już podjął treningi ze Stal Rzeszów. Trener \"biało-niebieskich” Czesław Palik widziałby również w swoim zespole Serge\'a Kiemę oraz Przemysława Kitę, chociaż ten ostatni mierzy znacznie wyżej. Z kolei na Rafała Turczyna parol zagiął inny rzeszowski klub - Resovia. Jeśli czarny scenariusz wejdzie w życie, a nie można go wykluczyć, trener Krzysztof Łętocha stanie wiosną przed nie lada wyzwaniem - skompletowaniem zespołu, który będzie miał szansę powalczyć o utrzymanie dla Zamościa drugoligowego statusu. - Trenujemy cały czas. Frekwencja na zajęciach nie jest najgorsza. Dysponujemy szesnastką zawodników - mówi II trener Krzysztof Rysak. Tyle, że listę obecności podpisują na razie Margol, Turczyn, Kita i Sawa - jedyni zawodnicy z pierwszego składu. Stawkę uzupełniają powracający z wypożyczeń Kamil Sowa, oraz zawodnicy z zespołu występującego w lidze okręgowej. - Nie da się uniknąć wzmocnień. Mam nadzieję, że uda się uniknąć zakazu transferów - przyznaje Rysak, który ma również nadzieję, że 15 stycznia przyniesie wreszcie oczekiwane rozstrzygnięcia. - Rozwiązania klubu nie biorę nawet pod uwagę - mówi szkoleniowiec. Jak wieść niesie ciężar rozmów z miastem (ostatnią deską ratunku) wzięła na siebie komisja rewizyjna. Według głównych zamierzeń planu ratunkowego klub zostałby przejęty przez miasto, które mogłoby zasilić kasą Hetmana rekompensatą za przejęcie terenów treningowych. Te z kolei pozwoliłyby na spłatę przynajmniej części zaległości.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama