Reklama
Za piracką kablówkę stanie przed sądem
Bialska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 50-letniemu Władysławowi P., który nielegalnie udostępniał mieszkańcom 36 lokali w Radzyniu Podlaskim sygnał kodowanych stacji telewizyjnych.
- 21.01.2009 20:23
Sprawa wyszła na jaw dzięki Czytelnikowi Dziennika Wschodniego, który w kwietniu 2008 roku powiadomił redakcję o piractwie telewizyjnym w jednym z bloków. Przysłał też zdjęcia nielegalnych urządzeń i instalacji.
Dziennikarze ustalili, że sprawa dotyczy dwóch budynków należących do Spółdzielczej Mleczarni \"Spomlek”, których lokatorami byli głównie piłkarze trzecioligowych Orląt Radzyń Podlaski. Do ich dyspozycji były programy: Canal+, Polsatu Cyfrowego oraz telewizji nSport , która wówczas nie była rozpowszechniania w żadnej legalnej kablówce w Polsce!
Po naszym tekście radzyńska policja zabezpieczyła na poddaszu jednego z bloków cztery dekodery telewizji oraz aparaturę wzmacniającą i rozdzielającą sygnał do mieszkań. Prokuratura ustaliła, że piractwem telewizyjnym trudnił się Władysław P., kierownik w \"Spomleku”. Zarzuciła mu, że umożliwiając mieszkańcom nielegalny odbiór programów kodowanych, naraził na szkody w wysokości 60 tys. zł Polską Korporację Telewizyjną Canal +, na ponad 40 tys. zł Cyfrowy Polsat oraz na ponad 500 zł ITI Neovision.
Sprawę rozpatrzy radzyński Sąd Rejonowy w trybie uproszczonym. Za pirackie używanie dekoderów grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo więzienia do roku.
Reklama













Komentarze