Reklama
II liga: Hetman Zamość zawiesił Piotrowicza
We wtorek wznowią przerwane treningi piłkarze zamojskiego Hetmana. Według zapowiedzi Zbigniewa Pająka, nowego dyrektora sportowego zamościan, oprócz skruszonych buntowników, na zajęciach pojawią się nowe twarze.
- 25.01.2009 19:41
Równie dobre wieści płyną z Poniatowej, Stal w meczu kontrolnym wbiła Unii Bełżyce aż siedem bramek.
Hetman przerwał tok przygotowań ze względu na brak frekwencji na treningach. Trudno by było inaczej, skoro o ucieczce z Zamościa marzyli niemal wszyscy piłkarze. Misję poukładania spraw powierzono Zbigniewowi Pająkowi.
- Rozmawiałem z każdym z zawodników. Część z nich udało mi się namówić do pozostania w Zamościu. Z niektórymi rozwiązaliśmy umowy. Chociaż nie odpowiadam za aspekt finansowy, mam zapewnienie, że klub wywiąże się z ustalonych z zawodnikami warunków - mówi Zbigniew Pająk.
Na wtorkowych zajęciach stawi się również piłkarz Olendra Tomasz Robak, oraz trójka Ukraińców. W środę, o godz. 13 zamościanie rozegrają pierwszy mecz towarzyski ze Spartakusem Szarowola.
Wśród skruszonych znaleźli się między innymi Marek Baranowski, Przemysław Kita, Tomasz Tomasik i Rafał Turczyn. Jak dowodzi dyrektor sportowy zamościan piłkarze wycofali z PZPN wnioski o rozwiązanie kontraktów z klubem. Polubownie dogadali się za to Jakub Skrzypiec i Tomasz Twardawa, ten ostatni jest już graczem Okocimskiego Brzesko.
Na placu boju pozostała już tylko dwójka piłkarzy - Jakub Polniak i Marek Piotrowicz. - Jakub jeszcze się waha - mówi Pająk, a Piotrowicz… został zawieszony. - Dlatego, że wziął udział w sparingu Tura Turek, chociaż nie miał na to pisemnej zgody klubu, a co więcej w Hetmanie złożył zwolnienie lekarskie - wyjaśnia Pająk.
- Zgodę na wyjazd do Tura otrzymałem od pana Pająka - robi wielkie oczy zawodnik, który we wtorek, w siedzibie PZPN, stoczy decydującą walkę o rozwiązanie kontraktu. Hetman nie zamierza jednak oddać za darmo piłkarza, za którego pozyskanie zapłacił 50 tys. zł i szykuje przemyślną kontrofensywę. Klub chce odzyskać przynajmniej część zainwestowanej sumy i chwyta się… brzytwy.
- Od pięciu miesięcy nie otrzymałem pieniędzy. Nagle na koncie pojawiły się dwie wpłaty po tysiąc złotych. Za listopad i grudzień. W ten sposób chce się zbić argument, że nie płacono mi regularnie. To traktowanie człowieka jak niewolnika, a jeszcze niedawno Zbigniew Pająk oferował mi pomoc przy zmianie klubu - mówi Piotrowicz i zapowiada, że do Hetmana nie wróci.
Tempa przygotowań nie zwolniła nawet na chwilę Stal Poniatowa. W niedawnym sparingu podopieczni trenera Grzegorza Komora rozstrzelali unitów z Bełżyc. - Mogę pochwalić po tym spotkaniu swoich piłkarzy - mówi Grzegorz Komor.
W barwach Stali wystąpiła trójka piłkarzy zza wschodniej granicy. - To zawodnicy Karpat Lwów, ale ważniejsze od ich nazwisk jest to, jak zagrali. A jak się prezentują? Więcej powiem po kolejnym tygodniu ćwiczeń. W sobotę gramy z Szarowolą - przyznaje Komor.
Reklama













Komentarze