Urodzona, żeby wygrywać
Historia Karoliny Michalczuk jest jak gotowy scenariusz filmowy. Kiedy włóczyła się po dyskotekach szukając zaczepki, nikt nie spodziewał się, że kilkanaście lat później będziemy cieszyć się z jej mistrzostwa świata w boksie amatorskim kobiet.
- 29.01.2009 19:01
- Jadę po złoty medal. Czuję w sobie niesamowity \"power” - mówiła przed zawodami w chińskim Ningbo pochodząca z Piask zawodniczka. Kilka tygodni później jej słowa się sprawdziły. Od początku było widać, że jest w świetnej dyspozycji. Już podczas listopadowych przygotowań musiała zostać wycofana z jednego ze sparingów, gdyż zbyt mocno obijała rywalki.
Przed zawodami modliła się, aby nie wpaść w pierwszych walkach na Azjatki. Los okazał się jednak przewrotny, gdyż w drodze do finału musiała pokonać Ho Hai Lam z Hongkongu, Ayako Minowę z Japonii i Zhang Quin z Chin. W najważniejszej walce w karierze czekała na nią Angielka Nicola Adams.
Po pierwszej rundzie Polka przegrywała jednak 1:4. - Wyszłam zbyt pewna siebie i stąd wzięły się moje problemy. Wiedziałam jednak, że jest to moja życiowa szansa i nie mogłam jej wypuścić z rąk - wyjaśnia nasza bohaterka. Od drugiej rundy oglądaliśmy jednak zupełnie inną Karolinę Michalczuk. Szybkie serie ciosów, agresja w oczach i niesamowita skuteczność dały jej końcowe zwycięstwo 10:6.
- W przerwie między pierwszą i drugą rundą przypomniałam sobie SMS-a od mojego trenera klubowego Władysława Maciejewskiego, w którym pisał, że jestem najlepsza i na pewno wygram. Wielokrotnie wspominał też, że \"ręce mają chodzić”. W pierwszej rundzie nie pamiętałam o tych wskazówkach i przegrywałam. W przerwie odświeżyłam sobie pamięć i to znalazło odzwierciedlenie w dalszej części walki - zdradza tajemnicę sukcesu pięściarka PACO Lublin.
Michalczuk jest największą nadzieją Lubelszczyzny na złoty medal Igrzysk Olimpijskich w Londynie. - Mam nadzieję, że boks kobiet wejdzie do programu igrzysk, a ja zdobędę tam medal, najlepiej złoty - jasno deklaruje się Michalczuk. Właśnie wtedy spełni się sen naszej bokserki...
JAK GŁOSOWAĆ
Kupon
Należy wskazać trzy wydarzenia przyznając im miejsca od pierwszego do trzeciego za pomocą liczb 1, 2, 3. Wydarzenie, któremu przyznacie państwu pierwsze miejsce otrzyma 30 punktów, drugie - 20 pkt., trzecie - 10 pkt.
Kupony należy przysyłać nie później niż do 11 lutego 2009 roku na adres: Redakcja Dziennika Wschodniego, ul. Staszica 20, 20-081 Lublin.
SMS
SMS-y należy wysyłać na numer 7168. W treści wpisujemy DWROK a po spacji numery trzech wydarzeń, na które oddajemy głos. Np. DWROK 6, 5, 9. Numery wydarzeń znajdują się na kuponie, który publikujemy obok.
Koszt SMS-a - 1,22 zł z VAT.
Wśród głosujących rozlosujemy odtwarzacz DVD.
Reklama













Komentarze