Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jeden złodziej jadł mandarynki, drugi miał atak epilepsji

Włodawa. Nic nie ukradli, za to wpadli. Dwaj włodawianie zostali zatrzymani dziś w nocy podczas włamania do warzywniaka. Jeden trafił do szpitala, drugi do izby wytrzeźwień.
Wcześniej jeden z rabusiów wybił okno i przez nie wszedł do środka. Drugi został na zewnątrz. - Na widok policjantów, mężczyzna stojący przed warzywniakiem dostał ataku epilepsji. Karetka odwiozła go do szpitala - mówi Andrzej Wołos, rzecznik włodawskiej policji. Drugiego rabusia policjanci zaskoczyli wewnątrz warzywniaka, gdy... jadł mandarynki. Obaj mężczyźni byli pijani. U amatora cytrusów, alkomat pokazał dwa promile. (sad)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama