Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Kilkaset osób nie znajdzie pracy przez biurokrację

Urzędnicy z gminy Międzyrzec Podlaski i Agencji Nieruchomości Rolnych nie mogą się dogadać w sprawie atrakcyjnego terenu koło miejskiej obwodnicy. W efekcie, firmy nie mogą budować zakładów i zatrudniać ludzi.
Przed prawie dwoma laty gmina została laureatem II Ogólnopolskiego Konkursu \"Grunt na medal”. Zaproponowała do zagospodarowania prawie 67 hektarów położonych przy skrzyżowaniu ważnych szlaków. Organizator konkursu, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, obiecał finalistom promocję terenu na forum międzynarodowym. Sypnęły się oferty zagraniczne. Kilka poważnych firm doceniło miejsce przy skrzyżowaniu dróg krajowych nr 2 Warszawa-Terespol i nr 19 Białystok-Lublin. Japończycy chcieli tu utworzyć aż 5 tys. miejsc pracy w fabryce klimatyzatorów i elementów budowlanych. Szwedzi rozważali wybudowanie fabryki kolektorów słonecznych. Gmina odsyłała jednak inwestorów z kwitkiem. Grunt należy do Agencji Nieruchomości Rolnych, która dzierżawi go międzyrzeckiej spółce \"Rolbud”. - Start w konkursie był farsą w wykonaniu wójta i jego specjalistów od pisania wniosków o fundusze europejskie. Chcieli zabłysnąć na gruncie nienależącym do gminy. Skończyło się na obietnicach, mamieniu ludzi i na rozczarowaniach - ocenia Jerzy Panasiuk, radny powiatowy. Z tymi opiniami nie zgadza się Roman Michaluk, wójt Międzyrzeca Podlaskiego. Twierdzi, że szukał wsparcia u posłów i zabiegał o pozyskanie dla gminy nagrodzonych terenów (te są wydzierżawione do 2014 roku). \"Rolbud” użytkuje je rolniczo. - Nadal mamy dużego inwestora zainteresowanego tym terenem. Mamy możliwość uzbrojenia tych terenów, ale, niestety, nie możemy tego zrobić, bo nie dysponujemy gruntem. Nie udało się nam skorzystać z dotacji unijnych - mówi Roman Michaluk. W ANR już przed rokiem wyjaśniono wójtowi, że zgodnie z prawem, agencja nie może przekazać ani sprzedać wójtowi nieruchomości na cele niezwiązane z zadaniami własnymi gminy. - Oczekujemy, że gmina zmieni plan zagospodarowania tych terenów i wskaże, jakie inwestycje przemysłowe mogą być tam wykonane. Dopiero wtedy możemy rozważyć sprzedaż tej nieruchomości - mówi Andrzej Arasimowicz, rzecznik lubelskiego oddziału ANR. Przed kilkoma dniami Rada Gminy już podjęła uchwałę o zmianie planu zagospodarowania terenu o pow. około 5 ha. Ten obszar należący do \"Rolbudu” leży z przeciwnej strony obwodnicy. - Wreszcie zacznie się coś dziać. Jest nadzieja na inwestycje - mówi Antoni Mościcki, radny międzyrzeckiej gminy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama