Do planowanej inauguracji rundy wiosennej pozostały już niespełna trzy tygodnie. Pogoda nie rozpieszczała w miniony weekend piłkarzy. Mimo to większość drużyn rozegrała kolejną porcję meczów kontrolnych.
Kolejne zwycięstwo, tym razem 3:1 nad Lublinianką, odniosła puławska Wisła. Gole dla lidera strzelili Piotr Mokiejewski, Mateusz Kamola i Rafał Dryk, zaś dla lublinian Konrad Zieliński z rzutu karnego.
Dwa dni przed spotkaniem umowę z puławskim klubem podpisał 19-letni Kamil Leszczyński z Powiślaka Końskowola. To drugi po Damianie Pietroniu nabytek lidera IV ligi tej zimy.
Na boisku w Wilkowie Opolanin Opole Lubelskie przegrał 1:3 z Unią Bełżyce. Gola dla opolan strzelił Jakub Turewicz,. Będzie on jedynym nowym graczem w drużynie. - Mamy już wszystko dogadane i w tym tygodniu potwierdzimy go do zespołu - mówi Henryk Kamiński, trener Opolanina.
Mimo porażki szkoleniowiec był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Pewnym usprawiedliwieniem wyniku może być brak w składzie podstawowego bramkarza Bartłomieja Jakóbczyka i dwóch filarów defensywy: Konrada Górniaka i Roberta Czępińskiego.
- Nasza gra była dość dobra. Było widać tylko brak świeżości u piłkarzy, bo są po ciężkich treningach. Ale do ligi jeszcze trzy tygodnie, więc wszystko powinno być dobrze - nie traci wiary H. Kamiński.
Dobrze przed nadchodzącą rundą rokują wyniki sparingów bełżyczan prowadzonych przez Tomasza Kamińskiego, dla których gole w sobotę zdobyli Karol Strug, Dominik Pietras i Mariusz Gołociński.
- Nasza gra wygląda coraz lepiej - przekonuje Rafał Samolej, napastnik Unii. - Były fragmenty, zwłaszcza na początku meczu, że Opolanin nie istniał. Musimy jeszcze popracować, bo mamy za duże przestoje w grze, ale wszystko jest na dobrej drodze - podkreśla.
Najlepszy snajper bełżyczan tym razem nie miał szczęścia pod bramką rywala. - Raz trafiłem w słupek, drugą sytuację też zmarnowałem - przyznaje 27-letni zawodnik.
Dopiero teraz pierwsze zwycięstwo w sparingu odniósł Orion Niedrzwica Duża, który pokonał 2:1 Lewart Lubartów. Gole dla beniaminka strzelili Piotr Boguszewski i Jacek Węgorowski, a dla Lewartu Marek Wawruk.
- Trenujemy od początku stycznia i widać efekty tej pracy - uważa Waldemar Wiater, trener Orionu. - Dokonałem w tym sparingu ośmiu zmian i cieszy to, że każdy kto wchodzi, gra nie gorzej od poprzednika.
Szkoleniowca niedrzwiczan cieszy też niemal stuprocentowa frekwencja na treningach. - Kondycyjnie wygląda to nieźle, dynamika też jest. Postaramy się nie stracić tej formy do rozpoczęcia ligi. Jedyne obawy mam względem pogody, bo przez nią mogą być problemy z trenowaniem w normalnych warunkach - kończy szkoleniowiec.
Reklama













Komentarze