Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Zmiany w Avii Świdnik, kto nowym prezesem?

- Główny powód to choroby i kontuzje moich piłkarzy. Nie są to jakieś poważne urazy, ale uznaliśmy, że nie ma sensu ryzykować - mówi trener Andrzej Zarzycki. Mimo szczupłej kadry niezłą formę w ostatnich tygodniach prezentuje drużyna Sławomira Adamusa. Tym razem wyższość Łady musiała uznać Stal Poniatowa. Ekipa z Biłgoraja dominowała na boisku i zasłużenie wygrała 2:0 po golach Sebastiana Skrzypka (wykorzystał błąd bramkarza rywali) i Bartłomieja Wołoszyna (posłał piłkę do siatki po sytuacji sam na sam). - Wynik na pewno cieszy, bo wygraliśmy w dosyć przekonywujący sposób z rywalem z wyższej półki. Na dobrą sprawę mieliśmy dogodne sytuacje już w pierwszej połowie i powinniśmy wówczas przynajmniej dwa razy trafić do siatki. Graliśmy jednak konsekwentnie i wreszcie zdołaliśmy zdobyć dwa gole. Na pewno jestem zadowolony, bo korzyści przynosi zmiana ustawienia z 4-4-2 na 4-3-2-1 - mówi trener Adamus. Dopiero trzeci sparing mają za sobą gracze radzyńśkich Orląt. W sobotę Damian Panek i spółka nie sprostali jednak Pogoni Siedlce, przegrywając 0:1. Ponownie w barwach zespołu prowadzonego przez Marka Majkę zaprezentowali się bramkarze: Łukasz Krupa i Robert Suchodolski. Zanosi się również na to, że w Radzyniu zostanie dotychczasowy numer jeden między słupkami - Krzysztof Stężała. - Na dzień dzisiejszy Stal Rzeszów, która była nim zainteresowana, nie jest w stanie wyłożyć odpowiedniej kwoty. Oceniam więc szanse pozostania Krzyśka na 95 procent. Poniedziałek jest ostatnim dniem, w którym coś może się w tej sprawie zmienić. Co mogę powiedzieć o meczu z Pogonią? Pomimo porażki moje samopoczucie się poprawiło. Jestem zadowolony z naszej postawy, bo rozegraliśmy dobre zawody i stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji - ocenia Majka. Niespodziewanie po środowej, efektownej wygranej z Wisłą Puławy (5:2) świdnicka Avia zremisowała 0:0 z Włodawianką Włodawa. Piłkarze Wiesława Kołodzieja nie potrafili skierować piłki do siatki mimo kilku dobrych okazji, a dodatkowo w czwartek i piątek ciężko trenowali. Ze względu na obowiązki na uczelni w składzie zabrakło także: Krzysztofa Gralewskiego i Macieja Kleszcza. Spore zmiany zaszły z kolei we władzach \"żółto-niebieskich”. - Kadencja dotychczasowego zarządu po prostu upłynęła, a nikt ze starego składu nie kandydował do nowych władz. Ja również zrezygnowałem, ze względu na dwie sprawy. Po pierwsze jestem po operacji, a po drugie mam inne plany życiowe - mówi były już prezes Avii Robert Syryjczyk. Nowego szefa ekipy ze Świdnika poznamy we wtorek, a co ciekawe jednym z członków nowego zarządu jest doskonale znany w Świdniku Marek Maciejewski. Powoli krystalizuje się kadra Stali Kraśnik na pierwszy mecz rundy wiosennej. - Mam jeszcze wątpliwości odnośnie dwóch pozycji, pozostałe miejsca na boisku są już raczej obsadzone. W sprawie Bartłomieja Januszko osiągnęliśmy porozumienie z Łęczną i wypożyczymy go do czerwca - mówi trener Stali Wojciech Stopa. W starciu dwóch innych trzecioligowców z naszego regionu Górnik II Łęczna poradził sobie ze zmęczoną obozem w Kolbuszowej Tomasovią Tomaszów Lubelski (2:0). Mecz \"ustawił” szybko zdobyty gol prez Roberta Wagnera, który już w pierwszej minucie wpisał się na listę strzelców. Trening strzelecki urządzili sobie również piłkarze Spartakusa Szarowola, wygrywając z Koroną Łaszczów aż 9:1. Po raz kolejny z dobrej strony pokazał się autor trzech goli - Jurij Michalczuk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama