Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W sobotę \"zielono-czarni” zaczną wiosnę w Lubinie

Dwa miesiące przygotowań dobiegają końca. W ostatnim sparingu przed wznowieniem sezonu Górnik przegrał w Kielcach 0:1. Jednak w zespole Wojciecha Stawowego zabrakło kilku zawodników, przygotowywanych do gry w podstawowym składzie.Dla obu zespołów sobotnia konfrontacja była generalnym sprawdzianem. I dobrze, że zaplanowanym w Kielcach. Przynajmniej Korona i Górnik pomogły zagrać na zielonej i naturalnej murawie. Tym bardziej, że kielczanie ligę zainaugurują u siebie z Widzewem Łódź, natomiast \"zielono-czarni” w Lubinie. A tam warunki do gry powinny być odpowiednie. Początek sparingu należał do gospodarzy. W tym czasie Korona stworzyła kilka groźnych sytuacji. Jedna z nich zakończyła się golem. W 20 min Edi Andradina miał za dużo swobody w środku pola, posyłając piłkę nad głową Wallace\'a Benevente. Dzięki temu Ernest Konon znalazł się w sytuacji sam na sam, kończąc ją skutecznym uderzeniem. A chwilę wcześniej dogodną okazję na bramkę zaprzepaścił Jakub Grzegorzewski, były zawodnik kielczan. Bliski powodzenia była również Rafał Niżnik, po strzale którego piłka otarła się o poprzeczkę. Do przerwy podopieczni Włodzimierza Gąsiora byli lepsi od Górnika - byli szybsi, ruchliwsi, wyprzedzali łęcznian. Górnikowi natomiast brakowało dokładności, zdarzały się też proste błędy. Widać, że ostatnie treningi na sztucznej nawierzchni dały się mocno we znaki. Po zmianie stron w gra gości znacznie się poprawiła. Górnik zaczął stwarzać niebezpieczne sytuacje podbramkowe, a przynajmniej jedna z nich powinna zakończyć się wyrównaniem. Jednak Niżnik oraz dwukrotnie Kamil Witkowski nie potrafili umieścić piłki w siatce. Niestety w drugiej części boisko musiał opuścić Krzysztof Radwański, który poczuł ból w mięśniu czworogłowym. Wyjazd do Kielc dał się również we znaki Veljko Nikitoviciowi. Serb przeziębił się i wczoraj nie trenował. Jednak obaj piłkarze, podobnie jak Piotr Karwan (ma dziś rozpocząć zajęcia), Krzysztof Kazimierczak, Kamil Stachyra i Sławomir Nazaruk powinni w sobotę być gotowi do gry. Być może szansę wyjazdu dostanie też ktoś z drugiego szeregu, bo Janusz Surdykowski czy Dawid Sołdecki trenowali ostatnio z pierwszym zespołem. Z meczu z Zagłębiem wykluczony jest tylko udział Prajuce\'a Nakoulmy. A wyprawa do Lubina będzie początkiem prawdziwego Tour de Pologne. Bo w następnych kolejkach trzeba będzie jeszcze pojechać do Świnoujścia i Ząbek. Korona Kielce - Górnik Łęczna 1:0 (0:0) Bramka: Konon (20). Korona: Cierzniak (60 Misztal) - Kuzera, Nawotczyński (46 Hernani), Markiewicz (62 Nawotczyński), Szyndrowski (46 Bednarek) - Sobolewski (46 Popławski), Wilk, Zganiacz (46 Cichos), Edi, Kiełb (46 Łatka) - Konon (46 Gawęcki). Górnik: Wierzchowski - Głowacki, Nikitović, Benevente, Radwański (56 Tomczyk) - Bartoszewicz, Bazler, Niżnik - Witkowski, Grzegorzewski, Grobelny (76 Bugała).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama